Doniesienia o złym stanie zdrowia 49-letniego Ramzana Kadyrowa pojawiały się już wielokrotnie. Niezależni rosyjscy dziennikarze zwracali uwagę, że ma problemy z chodzeniem, pisali o obrzęku twarzy.
W lipcu zeszłego roku opozycyjna "Nowaja Gazieta. Jewropa" ujawniła, że Kadyrow nie opuszcza Czeczenii i spędza większość czasu w prywatnej klinice Ajmed w Groznym. Przypomniała, że w 2019 roku zdiagnozowano u niego martwicę trzustki.
Pod koniec grudnia ubiegłego roku "Nowaja Gazieta. Jewropa" napisała, że Kadyrow nie pojawił się na ważnym, corocznym posiedzeniu Rady Państwa pod przewodnictwem Władimira Putina. Przyleciał do Moskwy 24 grudnia, ale miał na tyle źle się poczuć, że trafił do kremlowskiego szpitala. Został tam przewieziony karetką reanimacyjną - relacjonowała. Jej rozmówca twierdził, że "moskiewskim lekarzom ledwo udało się go uratować". Od tamtego czasu Kadyrow przestał pojawiać się publicznie.
- To oczywiste, że Kadyrow jest chory. Tu nawet nie są potrzebne żadne opinie lekarskie. Można ocenić po jego wyglądzie, kiedy przeszedł kolejny cykl leczenia. Według różnych źródeł, ma on problemy z nerkami i trzustką - mówi mi Zakir Magomedow, redaktor naczelny północnokaukaskiej sekcji niezależnej rozgłośni Radio Swoboda.