Nagranie wideo naocznego świadka z wtorku pokazało uczestników konduktu żałobnego skandujących "śmierć Chameneiemu" na cmentarzu w Abdananie w irańskiej prowincji Ilam, zanim usłyszano odgłosy przypominające strzały. Na kolejnym ujęciu widać uciekający tłum i unoszący się w miejscu zgromadzenia dym.
Reuters potwierdził lokalizację zdarzenia na podstawie układu cmentarza, bramy, słupów energetycznych i drzew widocznych na nagraniach, które zgadzały się ze zdjęciami satelitarnymi tego obszaru. Również kształt gór w tle zgadzał się z mapą topograficzną.
Dokładnej daty nie udało się zweryfikować, jednak aktywista praw człowieka w Iranie poinformował o doniesieniach o strzelaninie w kondukcie pogrzebowym w Abdananie we wtorek.
Protesty w Iranie
Według oficjalnych danych protesty, które rozpoczęły się pod koniec grudnia i nasiliły się 8 stycznia, pochłonęły co najmniej 3117 ofiar śmiertelnych, przy czym władze Iranu twierdzą, że zdecydowaną większość stanowili funkcjonariusze sił bezpieczeństwa lub przypadkowi przechodnie zabici przez "terrorystów", pracujących na zlecenie Izraela i Stanów Zjednoczonych.
CZYTAJ RÓWNIEŻ – Iran po protestach. Raporty: reżim słabszy niż kiedykolwiek
Jednakże organizacje działające poza Iranem, zajmujące się obroną praw człowieka, oskarżają siły bezpieczeństwa o celowe atakowanie protestujących. HRANA (Amerykańska Agencja Informacyjna Aktywistów Praw Człowieka) potwierdziła zgony 7005 ofiar, z czego 214 należało do sił rządowych.
Weryfikowanie ofiar jest powolnym procesem, ponieważ komunikacja z mieszkańcami Iranu jest nadal utrudniona. W przeszłości irańska teokracja zaniżała lub nie zgłaszała ofiar śmiertelnych, które padły w trakcie zamieszek lub prześladowań opozycji.
Protesty w Iranie, które rozpoczęły się 28 grudnia 2025 r. strajkiem kupców z teherańskiego bazaru wywołane były powodami ekonomicznymi - głównie gwałtownym spadkiem wartości irańskiej waluty, ale natychmiast przybrały charakter polityczny. Manifestacje i demonstracje odbywały się we wszystkich prowincjach kraju, a informacje o ofiarach śmiertelnych pojawiły się niemal natychmiast.
8 stycznia władze odłączyły internet, zablokowały zagraniczne połączenia telefoniczne i wedle doniesień aktywistów przystąpiły do brutalnego tłumienia protestów przy użyciu broni palnej.
Siły bezpieczeństwa, głównie IRGC i Basidż, otrzymały rozkaz użycia ostrej amunicji i strzelały do cywilów m.in. z broni maszynowej montowanej na pojazdach - informowały organizacje humanitarne oraz świadkowie wydarzeń.
Opracował Adam Styczek
Źródło: Reuters, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Reuters