Hongkoński wydawca skazany na kolejne 14 miesięcy

Na karę kolejnych 14 miesięcy więzienia został skazany prodemokratyczny hongkoński magnat prasowy Jimmy Lai. Aktualnie odsiaduje karę 14 miesięcy więzienia za organizację nielegalnych zgromadzeń.

73-letni Jimmy Lai, który jest uważany za najbardziej znaną postać oskarżoną dotychczas na mocy kontrowersyjnych przepisów dotyczących bezpieczeństwa państwowego, narzuconych Hongkongowi przez komunistyczne władze Chińskiej Republiki Ludowej w czerwcu ubiegłego roku, odsiaduje aktualnie karę 14 miesięcy więzienia za organizację nielegalnych zgromadzeń w dniach 18 sierpnia i 31 sierpnia 2019 r. Krytycy oceniają nowe przepisy jako narzędzie do nękania opozycji.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

W kwietniu wraz z dziewięcioma innymi działaczami Lai usłyszał zarzuty dotyczące demonstracji w październiku 2019 r. Założyciel krytycznego wobec władz dziennika "Pinggwo Yatbou" ("Apple Daily") przebywa w areszcie od grudnia. Ciąży na nim szereg oskarżeń, w tym o oszustwa, nawoływanie do nieautoryzowanych demonstracji i "zmowę z obcymi siłami" w celu zagrożenia bezpieczeństwu państwa, za co może mu grozić nawet dożywocie.

Kolejne wyroki dla aktywistów

Prześladowania polityczne, jakich doświadcza Lai, budzą uzasadniony krytycyzm w krajach zachodnich - podkreśla Reuters. Sędzia Amanda Woodcock, która również wydawała wyrok ws. udziału opozycjonisty w organizacji protestów w sierpniu, oświadczyła, że Lai będzie odbywał karę po zakończeniu poprzedniej, co oznacza, że ma przed sobą 20 miesięcy więzienia.

Inni działacze Figo Chan, Lee Cheuk-yan, Albert Ho i Leung Kwok-hung usłyszeli wyroki skazujące ich na 18 miesięcy więzienia.

W ubiegłym roku około 200 policjantów przyprowadziło skutego kajdankami Laia do redakcji "Pinggwo Yatbou" i przeszukało budynek. Obraz rajdu policji na siedzibę gazetę zyskał rangę symbolu pokazującego zaostrzenie kursu władz przeciwko wolnym mediom, w ramach której wymieniono szefa publicznej stacji RTHK, usunięto niewygodne programy z ramówki i prowadzono postępowania sądowe przeciwko dziennikarzom.

Czytaj także: