Do bójki w gruzińskim parlamencie doszło w piątek. Posłowie i posłanki z opozycyjnej partii Dla Gruzji pobili się z członkami rządzącego ugrupowania Gruzińskie Marzenie.
Bójka, w której nie oszczędzano nawet użycia pięści, rozpętała się w trakcie pytań i odpowiedzi w trakcie ostatniego posiedzenia sesji wiosennej gruzińskiego parlamentu, kiedy swoje coroczne sprawozdanie przedstawiał premier Irakli Kobachidze. Interwencję musiała podjąć służba ochrony parlamentu. Awanturujący się posłowie opozycyjni zostali wyprowadzeni z sali plenarnej.
Początkowo bójka miała wybuchnąć pomiędzy dwoma posłami - według doniesień mieli to być Irakli Kheladze z partii Gruzińskie Marzenie oraz Giga Parulava z partii Dla Gruzji. Szybko do awantury włączyło się więcej parlamentarzystów, zarówno mężczyzn, jak i kobiet.
Bójka w parlamencie Gruzji
W trakcie sesji pytań i odpowiedzi Giorgi Szaraszidze z partii Dla Gruzji nawiązał do kwietniowej wizyty w Gruzji prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa i jego spotkania z założycielem oraz honorowym przewodniczącym partii Gruzińskie Marzenie, Bidziną Iwaniszwilim.
Nagranie ze spotkania stało się popularne w sieci, gdyż w tle, za Alijewem i Iwaniszwilim, szedł premier Gruzji Irakli Kobachidze, co - zdaniem Civil Georgia - ma być dowodem na drugoplanową rolę szefa rządu w partii rządzącej.
- Kiedy prezydent Alijew przebywał w Gruzji i cały kraj widział te zdjęcia, jak stałeś w kącie, to bezpośrednio pokazuje twoją prawdziwą rolę i pozycję w tym rządzie - grzmiał Szaraszidze, po czym w sali rozległ się hałas. - Jak to jest? Wyjaśnij nam to. Gruzja miała wielu premierów, ale nigdy takiego jak ten - kontynuował.
Chwilę później wybuchła bójka. Wśród parlamentarzystów, którzy wzięli w niej udział, znaleźli się między innymi kilkukrotny mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów Lasza Talachadze czy przewodniczący komisji prawnej parlamentu Archil Gorduladze.