Szokujący raport w sprawie śmierci 11-letniej Lyhanny

Sprawa 11-letniej Lyhanny wstrząsnęła Francją
Francja oburzona po śmierci 11-latki. Policja zignorowała zgłoszenia w sprawie pedofila
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Reuters
Francuski premier otrzymał raport w sprawie niedociągnięć i zaniedbań służb i prokuratury w sprawie 11-letniej Lyhanny. Jej śmierć wstrząsnęła krajem. Inspektorzy w dokumencie wskazują na "szereg zaniedbań" popełnionych przez służby.

Raport został sporządzony przez główną inspekcję żandarmerii oraz Inspekcję Generalną Wymiaru Sprawiedliwości (IGJ), a dotyczy działań prokuratury i żandarmerii w departamencie Gers. Właśnie tam leży malownicza miejscowość Fleurance, gdzie na początku czerwca zaginęła Lyhanna.

Premier Sébastien Lecornu w serwisie X napisał, że inspektorzy ustalili fakty "wyjątkowo poważne" i uznali, że "zawiodły" procedury ochronne, ponieważ doszło do szeregu "błędów, zaniechań i złych decyzji".

Przed śmiercią Lyhanny inna matka ostrzegała

Autorzy raportu wskazują na "nagromadzenie się straconego czasu i nieprzestrzegania procedur", zarówno ze strony żandarmerii, jak i prokuratury - poinformował szef IGJ Stephane Noel po spotkaniu z premierem.

Chodzi m.in. o czas, jaki upłynął podczas badania skargi złożonej w sierpniu 2025 roku przez matkę 10-letniej dziewczynki o imieniu Rosa. Kobieta oskarżyła Jerome'a B., głównego podejrzanego w sprawie śmierci Lyhanny, o to, że kilkakrotnie zgwałcił jej dziecko. Postępowanie w sprawie tej skargi dwukrotnie przechodziło z departamentu Górna Garonna, gdzie ją złożono, do sąsiedniego departamentu Gers. Mężczyzna nigdy nie został przesłuchany.

Jak podkreślił szef IGJ, skardze tej "nigdy nie przyznano priorytetowego traktowania". Noel przyznał też, że nie zwrócono należytej uwagi na osobę Jerome'a B., który już był wymieniany w kilku skargach dotyczących gwałtów i agresji seksualnych wobec dzieci.

Śmierć 11-letniej Lyhanny wstrząsnęła Francją

Lyhanna zaginęła pod koniec maja, a po sześciu dniach poszukiwań znaleziono jej ciało. Śledczy ustalili, że dziewczynka została zgwałcona. Po raz ostatni żywą widziano ją po wyjściu ze szkoły, gdy wsiadała do auta Jerome'a B., ojca jej koleżanki.

Sprawa ta wywołała falę oburzenia z powodu błędów wymiaru sprawiedliwości i straconych szans na zapobieżenie tragedii. Opozycja zażądała dymisji ministra sprawiedliwości Geralda Darmanina.

Źródło: PAP
Czytaj także: