Rysunki sporządzone przez dzieci osadzone w ośrodku detencyjnym dla migrantów w południowym Teksasie są poruszające.
Jeden z nich - narysowany czarną kredką - przedstawia smutne, patyczkowate postaci za kratami wołające "wypuście nas". U góry obrazka widnieje napis: "Mam pięć lat".
O chłopcu w niebieskiej czapce z uszami królika i plecakiem Spidermana, zatrzymanym w drodze do przedszkola przez agentów ICE, usłyszał cały świat. Ale mały Liam nie jest wyjątkiem.
W ostatnim czasie w Colombia Heights (Minnesota) zatrzymanych zostało troje innych dzieci. Dwoje z nich - rodzeństwo - uczęszczało do tej samej szkoły, co Liam. Trafili do ośrodka detencyjnego po tym, jak służby imigracyjne zatrzymały ich matkę.
W połowie stycznia w Portland w stanie Oregon doszło do zatrzymania rodziców i ich siedmioletniej córeczki. Funkcjonariusze federalnych służb imigracyjnych zaczaili się na nich na parkingu szpitala, gdzie rodzina przyjechała w związku z nagłym pogorszeniem stanu zdrowia dziewczynki - niespełna 300 metrów od miejsca, gdzie dwa tygodnie wcześniej agenci straży granicznej postrzelili parę Wenezuelczyków.
Pod koniec ubiegłego roku w środku nocy nad jednym z budynków w Chicago zawisnął śmigłowiec Blackhawk, z którego wyskoczyli zamaskowani agenci federalni, a następnie wtargnęli do bloku, wyważając drzwi i aresztując kilkadziesiąt osób. Administracja przekonywała, że budynek został przejęty przez wenezuelski gang Tren de Aragua, co - jak ustaliła później niezależna organizacja dziennikarska ProPublica - okazało się nieprawdą.
Tamtej nocy funkcjonariusze zabrali ze sobą także sześcioletniego chłopca i jego mamę, którzy trafili do ośrodka detencyjnego w Teksasie, skąd po około miesiącu deportowano ich do Wenezueli.
Wojna z migrantami
W USA trwa wypowiedziana przez Donalda Trumpa wojna z migrantami, której ofiarami coraz częściej padają dzieci.
- Państwo ma prawo egzekwować przepisy imigracyjne, ale prawo powinno iść też w parze z człowieczeństwem. Wciąganie małych dzieci w operacje imigracyjne i umieszczanie ich w ośrodkach detencyjnych jest nie tylko kontrowersyjne prawnie, ale przede wszystkim bardzo dla nich traumatyzujące - mówi w rozmowie z TVN24+ Ilona Szymkowicz, polska prawniczka z Miami, specjalizująca się w prawie imigracyjnym.