Po deszczu usłyszeli dziwne dźwięki. "Stłumione brzęczenie"

Klatka kluczowa-217315
Rzeka Gwadalkiwir wylała powodując powódź hiszpańskim mieście Jaen
Źródło: Reuters
Hiszpania rozpoczyna usuwanie skutków burz, które nawiedziły część kraju w ostatnich dniach. Ulewy spowodowały rozległe powodzie w Andaluzji. Niektórzy mieszkańcy wciąż nie mogą powrócić do swoich domów, a w Grazalemie po ulewie zaczęły rozlegać się tajemnicze dźwięki.

Półwysep Iberyjski zmaga się ze skutkami burz Leonardo i Marta. W Hiszpanii szczególnie trudna sytuacja panowała w Kastylii i Leonie oraz na południu, w Andaluzji. W niedzielę poziom wody w przepływającej przez Kordobę i Sewillę rzece Gwadalkiwir nieco opadł, ale w wielu miejscowościach wciąż obowiązywały czerwone ostrzeżenia przed powodziami.

Mieszkańcy spodziewają się więcej deszczu

W niedzielę pogoda w Andaluzji była spokojniejsza, co umożliwiło około 11 tysiącom wcześniej ewakuowanych osób powrót do domów i wstępne oszacowanie szkód po powodziach. W miejscowości Lora del Rio mieszkańcy monitorowali poziom wód rzeki Gwadalkiwir, usuwali gruz z ulic i sprzątali zalane domy.

- Oczywiście korzystamy z dobrej pogody, sprzątamy trochę i pozbywamy się śmieci - mówiła jedna z mieszkanek. - Co Bóg da, ale spodziewamy się więcej deszczu - oceniła.

- Między pracą a czasem wolnym przychodzimy pomóc, bo to dom naszej babci, i wszyscy - wnuki, siostrzeńcy i dzieci - przychodzą pomóc. Teraz wydaje się, że poziom rzeki spada - opowiadał inny mieszkaniec. - Oby zbiornik na wodę nadal pochłaniał wodę. Poprzednio nie dał rady, ulewa przyszła i woda wylała się z kanalizacji, ale mamy nadzieję, że teraz wszystko będzie dobrze - dodał.

Jak podał portal "El Pais", na początku tygodnia w okolicach Kadyksu w Andaluzji, zachodniej Galicji i rejonie Cieśniny Gibraltarskiej spodziewane są dalsze ulewne opady.

"Stłumione brzęczenie, coś nieznanego"

Opady mogą prowadzić także do schodzenia osuwisk - istnieje ryzyko, że nasycony wodą grunt ulegnie przesunięciu. W sobotę wieczorem lokalne władze zdecydowały o ewakuacji 350 mieszkańców miasta Ubrique w prowincji Kadyks. W niedzielę rano wrócili oni do domów, ale ulicami nadal spływały potoki wody.

Prowincja Kadyks ucierpiała najbardziej - najtrudniejsza sytuacja wystąpiła w miejscowości Grazalema. Geolodzy ostrzegają, że po intensywnych opadach w mieście może dojść do powstania zapadlisk. Sami mieszkańcy opowiadali lokalnym mediom o dziwnym dźwięku dobiegającym z ziemi, który zaczął rozlegać się w mieście tuż po ulewie.

- To było suche, stłumione brzęczenie, coś nieznanego - opowiadał jeden z nich portalowi "El Pais".

Jak wyjaśnili eksperci, odgłosy to efekt przemieszczania się kamieni i błota w warstwie wodonośnej biegnącej pod ziemią. 190 ewakuowanych mieszkańców Grazalemy wróciło w niedzielę rano do domów, by zabrać najpotrzebniejsze rzeczy i zaopiekować się zwierzętami.

W Jerez de la Frontera niedaleko Kadyksu 2200 osób wciąż nie może wrócić do domów z powodu zagrożenia wylania rzeki Guadalete. Drogi pozostają zablokowane. Służby odnotowały 30 zdarzeń, w tym osuwiska na trasie Arcos-Ronda, które odcięły od reszty świata miejscowości El Gastor i Zahara. Sześć miejscowości od niemal tygodnia odcięte jest od świata.

Czytaj także: