Donald Tusk rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim w Brukseli. "Jestem wdzięczny Polsce"

Wołodymyr Zełenski i Donald Tusk w Brukseli
Tusk: mam nadzieję, że strona ukraińska zrozumie, że nie można lekceważyć naszej wrażliwości historycznej
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Volodymyr Zelenskyy/X
Donald Tusk i Wołodymyr Zełenski rozmawiali w Brukseli na marginesie szczytu Unii Europejskiej. Zełenski napisał, że dyskutowali o "sprawach dwustronnych", a także o wstąpieniu Ukrainy do UE oraz o zagrożeniu ze strony Rosji.

W czwartek wieczorem Wołodymyr Zełenski przekazał w serwisie X, że spotkał się z Donaldem Tuskiem w Brukseli.

"Omówiliśmy sprawy dwustronne oraz integrację Ukrainy z UE, a także pozostałe wyzwania stojące przed wszystkimi krajami europejskimi z powodu rosyjskiej agresji" - napisał ukraiński prezydent.

"Jestem wdzięczny Polsce za wsparcie Ukrainy od pierwszych dni rosyjskiej inwazji, i jest to coś, co ma naprawdę istotne znaczenie dla naszego regionu i całej Europy. Nasze wspólne interesy w zakresie bezpieczeństwa oraz wolność każdego narodu żyjącego obok Rosji muszą być chronione" - wskazał Zełenski.

Na nagraniu wideo umieszczonym we wpisie widać Wołodymyra Zełenskiego i ministra spraw zagranicznych Ukrainy Andrija Sybihę po jednej stronie stołu, a także Donalda Tuska oraz Agnieszkę Bartol, przedstawicielkę Polski przy UE, po drugiej stronie.

"Spotkanie ma szczególne znaczenie"

Wcześniej o spotkaniu napisał ukraiński portal Europejska Prawda. Miało do niego dojść jeszcze przed rozpoczęciem czwartkowego szczytu.

"O wynikach [rozmów - red.] nie poinformowano, jednak to spotkanie ma szczególne znaczenie ze względu na zaostrzenie konfliktu historycznego między dwoma krajami oraz zbliżającą się Konferencję Odbudowy Ukrainy (URC) w Gdańsku, na której początkowo planowana była obecność prezydenta Zełenskiego" - skomentowała Europejska Prawda. Konferencja jest zaplanowana na 25-26 czerwca.

W komunikacie Zełenskiego nie ma bezpośredniej informacji, że rozmowa dotyczyła ostatniego napięcia między Warszawą a Kijowem.

Rzecznik rządu Adam Szłapka potwierdził, że doszło do spotkania.

Burza o "bohaterów UPA"

Spór polsko-ukraiński wokół "bohaterów UPA" wybuchł pod koniec maja, gdy Zełenski nadał takie imię jednej z jednostek wojskowych. UPA, Ukraińska Powstańcza Armia, uznawana jest w Polsce za organizację, która dokonała ludobójstwa Polaków na Wołyniu. W Ukrainie formacja ta uważana jest za uczestniczkę walk o niepodległość, głównie przeciwko ZSRR.

Decyzja Zełenskiego wywołała falę krytyki w Polsce. Z inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego jednym z punktów zwołanego na 8 czerwca posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego było odebranie tego odznaczenia ukraińskiemu prezydentowi.

Kapituła przedstawiła uczestniczącemu w jej obradach prezydentowi Nawrockiemu opinię w tej sprawie. Przedstawiciele KPRP informowali później, że prezydent podejmie decyzję w tej sprawie "w odpowiednim czasie". Do dziś ona nie zapadła.

"Są takie plany", żeby Zełenski przyjechał do Gdańska

W ostatnią sobotę Mykyta Poturajew, ukraiński parlamentarzysta z prezydenckiego ugrupowania Sługa Narodu, powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że Zełenski planuje podróż do Gdańska.

Poturajew stwierdził, że Zełenski "ma tam być". - Są takie plany i wiem, że wszyscy [ukraińscy uczestnicy konferencji - red.] planujemy przyjazd. Chociaż nie mogę mówić w jego [Zełenskiego - red.] imieniu - podkreślił.

Deputowany zapewnił także, że pomimo sporów wokół wydarzeń historycznych między Polską i Ukrainą, Kijów nie chce konfliktu z Warszawą.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: