Podczas przemówienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Donald Trump poruszył - jego zdaniem nieuczciwą - różnicę cen lekarstw pomiędzy USA i Europą. Prezydent przerwał swoją przemowę, by zwrócić uwagę na okulary przeciwsłoneczne Emmanuela Macrona. Francuski prezydent nosił je podczas swojego wcześniejszego przemówienia dotyczącego ćwiczeń NATO na Grenlandii.
- Widzieliście zresztą Emmanuela w jego pięknych okularach przeciwsłonecznych. Co tu się do diabła stało? Patrzyłem na niego, widziałem, jaki jest twardy, ale dziesięć dolarów za tabletkę? - powiedział amerykański prezydent, wracając do tematu różnic cen.
Już kilka dni wcześniej francuski prezydent przepraszał za "nieestetyczne" zaczerwienione i opuchnięte oko. Uspokoił, że jest to niegroźny problem medyczny. Francuskie media podejrzewają, że przyczyną zmiany wizerunku jest chęć zasłonienia zaczerwienienia po pęknięciu naczynia krwionośnego w oku. Schorzenie to jest bezbolesne i ustępuje zazwyczaj po mniej więcej dwóch tygodniach.
"Emmanuel, zrobisz to i to szybko"
Trump kontynuował potem swoją wypowiedź. - Oni mówili, że kraje tego nie zaakceptują, ale tak naprawdę powiedziałem: nie, my nie będziemy więcej płacić, więc ostatecznie my tylko podnosiliśmy, te ceny były wyższe i potem trzeba było czternaście, piętnaście razy więcej płacić w Stanach Zjednoczonych niż w innych krajach - przekonywał.
Amerykański prezydent przytoczył też swoją wcześniejszą rozmowę z Macronem. - Będziesz musiał podnieść cenę tej tabletki z dziesięciu do dwudziestu, może trzydziestu dolarów, co oznacza, że podwoisz ją, podwoisz cenę tego leku na receptę. Może trzy razy więcej będzie kosztować, może nawet cztery razy więcej - mówił.
- On powiedział: nie, nie, nie Donald. Ja tego nie zrobię, a ja powiedziałem: tak, zrobisz, na sto procent. On powiedział: nie, nie, nie - mówił Trump.
- Powiedziałem: Emmanuel, będziesz podwajał albo potrajał. Powiedziałem: Emanuel zrobisz to i zrobisz to szybko, a jeżeli tego nie zrobisz, to wtedy ja 20 procent ceł, 25 procent ceł nakładam na wszystko, co sprzedajesz do Stanów Zjednoczonych, a 100 procent na wasze wina i szampany, czyli 10 razy więcej niż to, o co tak naprawdę proszę i ty to (podwyżkę cen - red.) zrobisz publicznie - groził amerykański przywódca.
>> Trump o Macronie: nikt go nie chce. Prezydent USA grozi ogromnymi cłami na francuskie wina
- To jest również kwestia bezpieczeństwa narodowego, o czym mówimy. Nie będziemy przecież subsydiować całego świata - skwitował Trump.
Autorka/Autor: aaw//akw
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: LAURENT GILLIERON/EPA/PAP