Obfite opady deszczu doprowadziły do osunięcia się ziemi w sycylijskiej miejscowości Niscemi w prowincji Caltanissetta. Ulewy były związane z burzą Harry, która w ostatnich dniach przetoczyła się między innymi przez Włochy. Jak podają lokalne media, osuwisko wystąpiło około godziny 13 w niedzielę w dzielnicy Sante Croci. Masa ziemi i błota zablokowała główną drogę dojazdową do Niscemi.
Z powodu zagrożenia ewakuowano dzielnice Sante Croci, Trappeto i Via Popolo, czyli łącznie ponad tysiąc osób. Służby Obrony Cywilnej wysłały na miejsce około 70 wolontariuszy, aby ci wsparli ewakuację i pomogli zorganizować transport łóżek polowych dla potrzebujących.
- Kupiłem rok temu dom na kredyt hipoteczny, ale dziś nie wiem, co się z nim stanie. Dom znajduje się na obszarze dotkniętym przez osuwisko. Na razie mieszkamy u krewnych, ale nie wiem, jaka będzie sytuacja w najbliższych dniach - powiedział Francesco Blanco, jedna z ewakuowanych osób.
Osuwisko na Sycylii. "Sytuacja jest dramatyczna"
W niedzielę wieczorem osuwisko powiększyło się, dlatego burmistrz Massimiliano Conti zawiesił poniedziałkowe zajęcia w szkołach.
- Sytuacja znacznie się pogorszyła, jesteśmy bardzo zaniepokojeni. Obecnie jedyną drogą do Niscemi jest Caltagirone, która jest zablokowana, ale szukamy alternatywnych tras. Sytuacja jest dramatyczna - powiedział burmistrz. Szacuje się, że osuwisko ma około sześciu metrów.
Miejscowość wspiera też gubernator Sycylii. - Jestem gotowy zrobić wszystko, co możliwe, aby zapewnić bezpieczeństwo obywatelom, udzielić pomocy ewakuowanym, a także przywrócić połączenia drogowe tak szybko, jak to możliwe - powiedział Renato Schifani.
W niedzielę na Sycylii obowiązywały ostrzeżenia przed obfitymi opadami deszczu. Przed niebezpieczną pogodą ostrzegała też włoska Obrona Cywilna.
Autorka/Autor: Anna Bruszewska
Źródło: ENEX, ansa.it, ilfattoquotidiano.it, rainews.it