Donald Trump nie widział końcówki nagrania? "Nie popełniłem błędu"

Donald Trump
Trump: jestem najmniej rasistowskim prezydentem, jakiego mieliście od dawna
Źródło: Reuters
Dałem to ludziom. Zazwyczaj oglądają całość, ale chyba ktoś tego nie zrobił - tak Donald Trump mówi o nagraniu, na którym widać małżeństwo Obamów jako małpy. Trump nie zamierza przepraszać, bo "nie popełnił błędu".

W piątek w mediach społecznościowych wybuchło oburzenie, po tym jak Donald Trump w jednym ze swoich wpisów na platformie Truth Social udostępnił nagranie, pod którego koniec pojawił się klip o rasistowskim charakterze uderzający w Obamów.

Wygenerowany przez sztuczną inteligencję fragment przedstawia dwie małpy z twarzami Baracka i Michelle Obamy, które kołysały się w rytm piosenki "The Lion Sleeps Tonight" użytej między innymi w animowanym filmie "Król Lew"z 1994 roku. Prawdziwość wpisu potwierdził Konkret24.

Fragmenty nagrania, które opublikował Trump
Fragmenty nagrania, które opublikował Trump
Źródło: Konkret 24/Truth Social

Główna część opublikowanego nagrania poświęcona jest teorii spiskowej na temat wyborów w 2020 roku. Natomiast fragment z parą Obamów pochodzi z wideo, będącego karykaturą "Króla Lwa". Jak podaje portal Axios, pierwotnie zostało ono zamieszczone w mediach społecznościowych jesienią przez konto publikujące memy związane z protrumpowskim ruchem MAGA (Make America Great Again). Wykorzystano w nim również twarze innych polityków Partii Demokratycznej przedstawionych jako zwierzęta.

Trump: spojrzałem na początek, było w porządku

W piątek Trump został zapytany o sprawę nagrania w czasie rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One w drodze na Florydę. Powiedział, że nie widział całego materiału. - Chyba pod koniec pojawił się jakiś obrazek, który ludziom się nie podoba. Mnie też by się nie podobał, ale go nie widziałem - dodał.

- Obejrzałem pierwszą część i tak naprawdę chodziło o oszustwa wyborcze i maszyny, jak to jest nieuczciwe, jakie obrzydliwe. Potem dałem to ludziom. Zazwyczaj oglądają całość, ale chyba ktoś tego nie zrobił - powiedział Trump.

Prezydent USA zapytany, czy zamierza przeprosić za opublikowany wpis, zaprzeczył. - Nie popełniłem błędu. To znaczy, przeglądam mnóstwo rzeczy, tysiące, i spojrzałem na początek, było w porządku - wyjaśnił.

Trump był też pytany, czy jego wpis może zaszkodzić republikanom, na których głosowali Afroamerykanie. Jak przekonywał, między innymi z uwagi na zapewnienie finansowania uczelniom i uniwersytetom dla nich, zdobył największy od dziesięcioleci wynik wśród mężczyzn tej grupy. - Jestem najmniej rasistowskim prezydentem, jakiego mieliście od dawna - mówił.

Trump dodał, że "potępia" rasistowski fragment nagrania.

Biały Dom bronił wpisu

W USA post Trumpa wywołał krytykę wielu polityków - szczególnie z Partii Demokratycznej, ale także niektórych republikanów. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt broniła jednak wpisu prezydenta. "To fragment mema internetowego przedstawiającego prezydenta Trumpa jako króla dżungli, a demokratów jako postacie z filmu 'Król Lew'. Proszę, przestańcie udawać oburzenie i zajmijcie się dzisiaj czymś, co naprawdę ma znaczenie dla amerykańskiej opinii publicznej" - przekazała mediom w oświadczeniu. Później przedstawiciel Białego Domu przekazał mediom, że wpis z nagraniem, który - jak wyjaśnił - omyłkowo opublikował członek personelu, został już usunięty z konta Trumpa.

OGLĄDAJ: "To jest technologiczny faszyzm". Jak ICE tropi imigrantów i przeciwników?
Agencji ICE w akcji (zdjęcie ilustracyjne)

"To jest technologiczny faszyzm". Jak ICE tropi imigrantów i przeciwników?

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: