Napięcia rasowe w USA

Napięcia rasowe w USA

W amerykańskiej przestrzeni publicznej "nie ma miejsca na nienawiść i przemoc" – oświadczył w środę szef amerykańskiej dyplomacji Rex Tillerson, odnosząc się do tragicznych zajść w Charlottesville, w których zginęła jedna osoba, a 19 jest rannych.

Biały policjant z Dallas, w stanie Teksas, został w piątek formalnie oskarżony o śmiertelne postrzelenie 29 kwietnia czarnoskórego nastolatka. Funkcjonariusz został zwolniony z policji, a w piątek oddał się do dyspozycji władz. Został zwolniony na czas procesu za kaucją 300 tysięcy dolarów.

W wielu miastach USA odbyły się w sobotę wiece, których uczestnicy domagali się obrony praw imigrantów. Potępiano antyimigrancką retorykę prezydenta elekta Donalda Trumpa i jego zapowiedzi budowy muru na granicy z Meksykiem oraz ograniczenia liczby muzułmanów przybywających do USA.

Czarnoskóra Zianna Oliphant ma dziewięć lat. Kiedy w nocy z 27 na 28 września pojawiła się z rodziną w ratuszu miejskim w Charlotte, by uczestniczyć w debacie o traktowaniu czarnej społeczności przez służby, nie planowała wyjścia na mównicę. W trakcie zebrania zapytała jednak mamę, czy może to zrobić. Usłyszał o niej cały świat.

Liczba zabójstw w USA zwiększyła się w 2015 roku w porównaniu z rokiem poprzednim o 10,8 proc., co jest największym takim rocznym wzrostem od co najmniej 20 lat - poinformował dziennik "New York Times", powołując się na dane FBI.

Policja ujawniła w sobotę nagrania z akcji w Charlotte w Karolinie Północnej, w której zastrzelono czarnoskórego Keitha Lamonta Scotta. Upublicznienia zapisów z policyjnych kamer domagała się m.in. rodzina ofiary oraz protestujący mieszkańcy miasta.

Rodzina zastrzelonego w Charlotte ujawnia nagranie z akcji policyjnej, w której zginął 43-letni Keith Lamont Scott. Na filmie słychać, jak żona mężczyzny, Rakija Scott, krzyczy to policjantów, żeby nie strzelali, bo jej mąż jest nieuzbrojony i cierpi na uraz mózgu. To pierwsze ujawnione w całości wideo z tego zdarzenia.

Kolejna niespokojna noc w Charlotte w Karolinie Północnej. Na ulice miasta drugą noc z rzędu wyszli ludzie w proteście przeciwko zastrzeleniu przez policję czarnoskórego mężczyzny, który - jak twierdzą władze - nie usłuchał poleceń. Do rozproszenia tłumów policja użyła gazu łzawiącego i gumowych pocisków. Jedna osoba została postrzelona i jest ciężko ranna.

- Ignorował polecenia i próbował sięgnąć przez okno do swojego samochodu - tak zabicie nieuzbrojonego mężczyzny tłumaczy adwokat policjantki, która oddała strzały. Jego klientka miała "obawiać się o swoje życie". Tragiczne zdarzenie jest jednym z szeregu, podczas którego biały policjant zabił Afroamerykanina. Wywołuje więc kontrowersje i zainteresowanie opinii publicznej.

Policja w Tulsie (Oklahoma, USA) opublikowała nagranie, na którym widać, jak policjanci strzelają do nieuzbrojonego czarnoskórego mężczyzny pomimo tego, że ma ręce w górze. Postrzelony mężczyzna zmarł. Amerykański Departament Sprawiedliwości oświadczył, że traktuję tę interwencję jako możliwe naruszenie praw człowieka.