Ułagan i Kosz-Agacz to najbardziej odległe wioski w Republice Ałtaju. Są położone blisko granicy z Mongolią. Stąd do Moskwy jest ponad trzy i pół tysiąca kilometrów.
Większość mieszkańców Ułaganu i Kosz-Agacz to Telengici, rdzenny, niewielki naród, wyznający szamanizm. Telengici wierzą, że ziemia ich przodków jest święta i strzeżona przez duchy, których nie wolno niepokoić.
Kiedy w lutym 2022 roku Rosja zaatakowała Ukrainę, z wioski Kosz-Agacz do wojska powołano 26 mężczyzn, w tym 24 Telengitów.
- Od tamtego czasu nasz region pogrążył się w żałobie. Co miesiąc mamy pogrzeby. Telengici idą na wojnę jako ochotnicy. Miesiąc lub dwa - i wracają do domu w cynkowych trumnach. Wielu z nich było ojcami, mieli po troje, czworo dzieci - mówiła dziennikarzom rosyjskiej sekcji Radio Swoboda jedna z mieszkanek Kosz-Agacz.
Kompromis
W Rosji mieszka 47 rdzennych, niewielkich narodów Północy, Syberii, Dalekiego Wschodu i Kaukazu. Liczebność każdego z nich nie przekracza 50 tysięcy. Niektóre społeczności liczą zaledwie kilkadziesiąt lub kilkaset osób. Według spisu ludności z 2021 roku Kereków, mieszkających na wschodzie Syberii, pozostało tylko dwudziestu trzech. Alutorów, zamieszkujących Kamczatkę - 96.
Dmitrij Bieriezkow, Itelmen z Kamczatki, jest obrońcą praw człowieka i redaktorem naczelnym portalu Rosja Rdzennych Narodów, zakazanego przez władze w Moskwie. Kontaktuję się z nim za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wyjaśnia, że do rdzennych, nielicznych narodów władze rosyjskie zaliczają społeczności, liczące mniej niż 50 tysięcy osób, zamieszkujące ziemie przodków, zachowujące tradycyjny tryb życia i rzemiosło.