Premierka Mette Frederiksen opublikowała w niedzielę oświadczenie, w którym w stanowczych słowach zwróciła się do Stanów Zjednoczonych "o zaprzestanie gróźb wobec historycznie bliskiego sojusznika (Danii) oraz innego kraju i narodu (Grenlandii), którzy jasno powiedzieli, że nie są na sprzedaż".
Dodała, że USA nie mają prawa zajmować żadnego z trzech krajów tworzących Wspólnotowe Królestwo: Danii, Grenlandii oraz Wysp Owczych.
Frederiksen przypomniała, że Dania, a tym samym Grenlandia, jest członkiem NATO i jest objęta gwarancjami bezpieczeństwa Sojuszu. "Mamy już dziś umowę obronną między Królestwem Danii a Stanami Zjednoczonymi, która daje USA szeroki dostęp do Grenlandii, a my zainwestowaliśmy znaczne środki w bezpieczeństwo Arktyki" - zaznaczyła.
Trump: potrzebujemy Grenlandii
Trump w niedzielnym wywiadzie dla "The Atlantic" odniósł się do obaw, że po realizacji gróźb wobec Wenezueli, zrealizuje też swoje wielokrotne zapowiedzi przyłączenia wyspy do USA. Dziennikarz pisma zapytał go o słowa sekretarza stanu Marka Rubia, który zaznaczył w sobotę, że atak na Wenezuelę pokazuje, że "jeśli (Trump) mówi, że coś zrobi (...) to nie są to puste słowa".
Prezydent USA odparł, że to do innych należy interpretacja tych słów. - Naprawdę nie wiem. Marco mi wczoraj bardzo pochlebiał. Wiesz, nie odnosiłem się wtedy do Grenlandii. Ale potrzebujemy Grenlandii, absolutnie. Potrzebujemy jej dla obrony - powiedział Trump, dodając, że wyspa jest "otoczona przez chińskie i rosyjskie statki".
Pod koniec grudnia amerykański prezydent mianował Jeffa Landry'ego specjalnym wysłannikiem USA ds. Grenlandii. Polityk w mediach społecznościowych napisał, że jego zadaniem będzie "włączenie Grenlandii do USA".
>> Popyt na Grenlandię. Dlaczego Trump (i nie tylko on) pragnie wyspy
Obawy o przyszłość Grenlandii podsyciła w sobotę Katie Miller, żona kluczowego doradcy Trumpa Stephena Millera. Była urzędniczka zespołu DOGE Elona Muska zamieściła na portalu mapę Grenlandii pokolorowaną w barwy amerykańskiej flagi z dopiskiem "wkrótce".
Na wpis zareagował między innymi ambasador Danii w USA Jesper Moeller Soerensen, który podkreślił, że oczekuje pełnego poszanowania integralności terytorialnej swojego państwa.
Autorka/Autor: mm/akw
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/MADS CLAUS RASMUSSEN