W nocy dron uderzył w bazę brytyjskich sił powietrznych Akrotiri na Cyprze. Wywołał niewielkie szkody i nie spowodował ofiar śmiertelnych - poinformowali w poniedziałek cypryjski prezydent Nikos Christodulidis i brytyjskie ministerstwo obrony.
"Nasz kraj nie uczestniczy i nie ma zamiaru uczestniczyć w żadnej akcji militarnej"
- Wszystkie właściwe służby republiki są w stanie gotowości i pełnej dyspozycyjności operacyjnej - oświadczył Christodulidis. Dodał, że bezzałogowy statek powietrzny typu Shahed uderzył w obiekty wojskowe i spowodował niewielkie szkody.
- Chcę jasno powiedzieć, że nasz kraj nie uczestniczy i nie ma zamiaru uczestniczyć w żadnej akcji militarnej - zapewnił Christodulidis w oświadczeniu. Dodał, że jest w stałym kontakcie z europejskimi przywódcami.
Wszystkie wydarzenia na Bliskim Wschodzie relacjonujemy w tvn24.pl.
Wcześniejsze doniesienia mówiły, że w ataku na bazę Akrotiri uczestniczyły dwa bezzałogowce, z których jeden został strącony.
Agencja AP podkreśliła, że atak Shaheda na bazę RAF na Cyprze nastąpił wkrótce po oświadczeniu brytyjskiego premiera Keira Starmera, który poinformował w niedzielę, że na prośbę USA zgodził się, by brytyjskie bazy były wykorzystywane do uderzeń w magazyny lub wyrzutnie irańskich rakiet w "celu defensywnym". Zaznaczył przy tym, że siły brytyjskie nie są zaangażowane w ataki ofensywne na Iran.
Szefowa MSZ: podejmowane są wszelkie środki ostrożności
Szefowa MSZ Wielkiej Brytanii Yvette Cooper po nocnym ataku dronów na bazę RAF oświadczyła, że USA nie zwróciły się do Londynu z prośbą o wykorzystanie brytyjskiej bazy wojskowej na Cyprze. Potwierdziła, że w incydencie nikt nie ucierpiał.
- Wokół bazy podejmowane są wszelkie środki ostrożności - powiedziała Cooper w rozmowie z brytyjską stacją Sky News. Dodała, że baza funkcjonuje, a personel został przeniesiony do pobliskich kwater na Cyprze.
Szefowa dyplomacji poinformowała, że nie może jeszcze podać dalszych szczegółów dotyczących ataku bezzałogowca, który uderzył w pas startowy bazy lotniczej na Cyprze.
Atak USA i Izraela na Iran
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, szczególnie w rozlokowane tam amerykańskie bazy.
W wyniku prowadzonych przez Izrael i USA ataków zginął najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei.
Opracował Kuba Koprzywa/ft
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Reuters