W sobotę rano USA i Izrael zaatakowały Iran. Sytuację na Bliskim Wschodzie relacjonujemy tutaj >>>
- Wojsko Stanów Zjednoczonych dalej realizuje operację bojową o dużej skali w Iranie po to, żeby wyeliminować poważne zagrożenie, które niesie ten straszny reżim - poinformował Donald Trump przed rozpoczęciem ceremonii wręczenia medali w Białym Domu.
- Po zniszczeniu przez nas irańskiego programu jądrowego w operacji "Midnight Hammer" jakiś czas temu, nie chcieliśmy, by Iran mógł odbudować tę zdolność w innej lokalizacji - mówił.
Trump dodał też, że strona irańska zignorowała ostrzeżenia USA i dalej podejmowała wysiłki w kierunku rozwoju broni jądrowej. - Ponadto program pocisków balistycznych reżimu rozwijał się gwałtownie i dramatycznie, co stanowiło bardzo wyraźne zagrożenie dla Ameryki oraz sił stacjonujących za granicą - zaznaczył.
Podkreślił, że wkrótce Iran posiadałby pociski, które mogłyby dosięgnąć terytorium USA. - Irański reżim uzbrojony w rakiety dalekiego zasięgu i broń nuklearną byłby niedopuszczalnym zagrożeniem dla Bliskiego Wschodu, a także dla narodu amerykańskiego - ocenił.
Trump: jesteśmy tymi, którym się to nie podobało
Jak przekazał Trump, szybko rozwijający się irański program pocisków balistycznych był osłoną dla programu rozbudowy broni jądrowej. - My jesteśmy tymi, którym się to nie podobało. Chcieliśmy to zatrzymać - kontynuował.
Prezydent USA wymienił cele amerykańskiej operacji w Iranie: zniszczenie irańskich zdolności rakietowych, zniszczenie marynarki wojennej, zapewnienie, że Iran nie będzie miał broni jądrowej oraz że nie będzie wspierał "terrorystycznych armii". Trump podał, że zniszczonych zostało 10 irańskich okrętów wojennych.
Prezydent USA: z łatwością zwyciężymy
Trump stwierdził, że wojsko USA jest najpotężniejsze na świecie. - Z łatwością zwyciężymy - mówił. Dodał, że strona amerykańska już teraz osiąga znacznie lepsze efekty, niż zakładali. - Od samego początku planowaliśmy, że będzie to operacja trwająca cztery do pięciu tygodni, natomiast mamy zdolność, by trwała ona znacznie dłużej - oznajmił. - Zakładaliśmy, że wyeliminowanie dowództwa wojskowego zajmie cztery tygodnie, a, jak wiecie, stało się to w ciągu około godziny - podkreślił.
Trump w trakcie swojej przemowy uczcił też pamięć czterech amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli w wyniku działań zbrojnych przeciwko Iranowi.
Uroczystość w Białym Domu z udziałem Polaków
Po wystąpieniu prezydent USA uhonorował najwyższym odznaczeniem wojskowym trzech żołnierzy. Wśród nich znalazł się sierżant Michael Ollis, który zginął w 2013 roku w Afganistanie, kiedy zasłonił ciałem rannego żołnierza z Polski.
Uratowany przez Ollisa Polak, kapitan Karol Cierpica, przemawiał w Białym Domu. Z tej okazji do Waszyngtonu przybył też wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. On również wziął udział w uroczystości.