Odpowiada za bezpieczeństwo jądrowe, zgubił telefon z poufnymi danymi. W Chinach

Fukushima, 2021
Szanghaj. Wideo archiwalne
Źródło: Reuters Archive
Pracownik japońskiego urzędu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo jądrowe miał zgubić telefon służbowy podczas prywatnej podróży do Chin - podają japońskie media. Na urządzeniu znajdowały się poufne informacje dotyczące sektora jądrowego Japonii.

Pracownik rządowego Urzędu ds. Energii Atomowej (NRA) Japonii miał zgłosić, że zgubił służbowy telefon 3 listopada w trakcie kontroli bezpieczeństwa na lotnisku w Szanghaju. Mężczyzna był w prywatnej podróży i dopiero po trzech dniach miał zauważyć, że nie ma telefonu. Wówczas, pomimo kontaktu z lotniskiem, nie udało mu się go już odzyskać. 

W środę sprawę tę opisały japońskie media. Utracone urządzenie zawierało nazwiska i dane kontaktowe pracowników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo jądrowe - informuje dziennik "The Japan Times", podkreślając, że "informacje te nie są ujawniane publicznie ze względu na wysoki stopień poufności".

Telefon z poufnymi danymi stracony w Chinach

NRA miała zgłosić to zdarzenie państwowej komisji ds. ochrony danych osobowych, twierdząc, że nie może wykluczyć możliwości wycieku informacji, choć nie potwierdzono żadnego nadużycia. Jednocześnie urząd energii jądrowej ostrzegł pracowników przed zabieraniem telefonów służbowych za granicę - podały lokalne media. Oficjalnie japońskie urzędy nie poinformowały dotąd o całym zdarzeniu ani ewentualnych konsekwencjach wyciągniętych wobec urzędnika.

Według japońskiej gazety "Asahi Shimbun" NRA wydaje smartfony niektórym pracownikom, aby mogli szybko reagować w sytuacjach awaryjnych. Agencja Kyodo News podała, że wydział NRA, którego dotyczy ta sprawa, zajmuje się ochroną materiałów jądrowych przed zagrożeniami takimi jak kradzież i terroryzm w obiektach na terenie całego kraju.

Bezpieczeństwo jądrowe Japonii

Portal BBC przypomniał, że to nie pierwszy raz, gdy japońscy urzędnicy zajmujący się energią jądrową trafiają na czołówki gazet z powodu uchybień w kwestiach bezpieczeństwa. W 2023 roku pracownik Kashiwazaki-Kariwa - niegdyś największej elektrowni atomowej na świecie - zgubił plik dokumentów po tym, jak położył je na dachu swojego samochodu i odjechał. W listopadzie 2025 roku okazało się z kolei, że inny pracownik tej samej elektrowni niewłaściwie obchodził się z poufnymi dokumentami, wykonując ich kopie i zamykając je w biurku.

W 2011 roku - po katastrofie w Fukushimie - Japonia nakazała zamknięcie wszystkich reaktorów elektrowni jądrowych. W tym samym roku powstała NRA, której celem od początku był nadzór bezpieczeństwa jądrowego, w tym ponownego uruchomienia reaktorów. Od czasu katastrofy wznowiono już pracę kilkunastu reaktorów.

Czytaj także: