Braki w aktach Epsteina? Mają dotyczyć Trumpa

Jeffrey Epstein i Donald Trump
Chuck Schumer: sprawiedliwość nie powinna mieć okresu przedawnienia
Źródło: TVN24 BiŚ
Wciąż nie zostały opublikowane dokumenty z przesłuchania kobiety, która oskarżała Donalda Trumpa o próbę zmuszenia jej do seksu oralnego w 1983 roku, kiedy miała 13 lat - zwraca uwagę amerykańska rozgłośnia NPR po analizie opublikowanych przez resort sprawiedliwości akt. To nie jedyna kontrowersja.

Federalne Biuro Śledcze prowadzi infolinię dla osób chcących zgłosić przestępstwo lub inne informacje. Jak wynika z akt Epsteina, wszystkie zgłoszenia w sprawie Donalda Trumpa przekazane w ten sposób FBI uznało za niewiarygodne, z wyjątkiem jednego.

Pewna kobieta przekazała, że została przedstawiona Trumpowi przez Epsteina w 1983 roku, gdy miała 13 lat. Trump miał ją następnie zmusić do seksu oralnego, a kiedy go ugryzła w genitalia, miał uderzyć ją w głowę i wyrzucić. Biuro FBI w Waszyngtonie otrzymało polecenie przesłuchania tej kobiety.

Dziennikarz amerykańskiej publicznej rozgłośni radiowej NPR Stephen Fowler zwrócił uwagę, że wśród opublikowanych akt dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina brakuje notatek z trzech z czterech przesłuchań. Są tylko z pierwszego przesłuchania, w którym nie ma wzmianki o Trumpie.

"Ta jest dobra, co?"

Jak pisze Fowler, z akt Epsteina znikały akta z przesłuchania innej kobiety, której zeznania obciążały prezydenta USA. Jest ona wspomniana w dokumentach dotyczących Ghislaine Maxwell, współpracowniczki Epsteina, która obecnie odsiaduje karę 20 lat więzienia za przestępstwa seksualne.

W 2019 roku kobieta powiedziała śledczym podczas przesłuchania, że kiedy miała 13 lat, Epstein zabrał ją do klubu Trumpa Mar-a-Lago na Florydzie i przedstawił Trumpowi. "Epstein powiedział Trumpowi: 'ta jest dobra, co?'" - czytamy w raporcie z przesłuchania. Kobieta zeznała, że obaj zareagowali śmiechem. W pozwie z 2020 roku stwierdziła, że poczuła się wówczas niekomfortowo, ale była zbyt młoda, żeby wiedzieć dlaczego. Szczątkowe wzmianki o tym spotkaniu znalazły się też w zeznaniach innych świadków.

Dokument z przesłuchania został najpierw usunięty z archiwum Departamentu Sprawiedliwości po publikacji, a potem został ponownie opublikowany 19 lutego. Według resortu przyczyną było zgłoszenie ze strony prawników ofiary.

Poproszona o komentarz rzeczniczka Białego Domu Abigail Jackson powiedziała - powtarzając twierdzenia Trumpa - że prezydent został "całkowicie oczyszczony" z wszelkich zarzutów dotyczących jego znajomości z Epsteinem i zrobił "więcej dla ofiar Epsteina niż ktokolwiek przed nim".

Jeffrey Epstein i Donald Trump
Jeffrey Epstein i Donald Trump
Źródło: House Oversight Democrats

Sprawa Epsteina i wątek Trumpa

Jeffrey Epstein był amerykańskim finansistą, który w 2008 roku został skazany za nakłanianie 14-letniej dziewczyny do prostytucji. Potem postawiono mu poważniejsze zarzuty, dotyczące wykorzystywania seksualnego nieletnich dziewcząt. Został znaleziony martwy w 2019 roku w celi aresztu w Nowym Jorku. Jego śmierć uznano za samobójstwo.

Donald Trump w latach 90. utrzymywał przyjacielskie kontakty z Jeffreyem Epsteinem, ale twierdzi, że pokłócili się na początku XXI wieku. Niedawno dziennikarze "Miami Herald" odnaleźli w aktach Epsteina wzmiankę, że Trump zadzwonił na policję w 2006 roku. Funkcjonariusze w Palm Beach na Florydzie prowadzili wówczas śledztwo w sprawie domniemanego rekrutowania przez Epsteina dziewcząt w wieku 14 lat do wykonywania masaży o charakterze erotycznym.

CZYTAJ WIĘCEJ: Czy Donald Trump wiedział o działalności Epsteina? Media o telefonie na policję

Trump miał powiedzieć szefowi policji: "Dzięki Bogu, że go powstrzymujecie. Wszyscy wiedzą, że to robi". W tej samej rozmowie Ghislaine Maxwell miał nazwać "złą" i określić ją jako agentkę Epsteina. Podkreślił, że "należy się na niej skupić". Obecnie urzędujący prezydent miał też powiedzieć śledczemu, że "uciekał stamtąd", gdy zorientował się, że w otoczeniu Epsteina są nieletnie dziewczyny.

Akta ze sprawy Jeffreya Epsteina są publikowane przez Departament Sprawiedliwości USA na podstawie ustawy, którą Kongres uchwalił w listopadzie ubiegłego roku.

OGLĄDAJ: Afera Epsteina. "Wielu obawia się zeznań Clintonów”
pc

Afera Epsteina. "Wielu obawia się zeznań Clintonów”

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Filip Czerwiński /lulu

Czytaj także: