TVN24 | Świat

Szef MSZ w sprawie Białorusi: wszystko wskazuje na to, że rusza procedura sankcji

TVN24 | Świat

Autor:
mjz/kab
Źródło:
TVN24, PAP
Rau o sytuacji na Białorusi: wszystko wskazuje na to, że rusza procedura sankcji
Rau o sytuacji na Białorusi: wszystko wskazuje na to, że rusza procedura sankcjiTVN24
wideo 2/19
TVN24Rau o sytuacji na Białorusi: wszystko wskazuje na to, że rusza procedura sankcji

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau, który spotkał się w Berlinie z szefami dyplomacji państw Unii Europejskiej, przekazał, że w sprawie Białorusi "wszystko wskazuje na to, że rusza procedura sankcji". Jak mówił, "jest silny nacisk, nie tylko państw naszego regionu, by te sankcje - natury personalnej - zmaterializować jak najszybciej". Tłumaczył, że chodzi o "zakaz wjazdu do Unii Europejskiej wysokich urzędników państwa białoruskiego".

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau, zaprzysiężony na to stanowisko w środę, uczestniczył w Berlinie w spotkaniu szefów dyplomacji państw Unii Europejskiej w formule Gymnich, czyli w charakterze nieformalnym. Wśród głównych tematów dyskusji znalazły się m. in. sytuacja na Białorusi, gdzie od wyborów prezydenckich, które odbyły się 9 sierpnia, trwają masowe protesty przeciwko prezydentowi Łukaszence.

Na spotkaniu z dziennikarzami Rau przekazał, że ministrowie doszli jednogłośnie do wniosku, że "stale pogarszająca się sytuacja na Białorusi jednoznacznie wymaga wielopłaszczyznowej reakcji Unii Europejskiej".

- Jesteśmy gotowi przygotować z jednej strony, i ten proces już się zaczął, sankcje, a z drugiej strony taki pakiet unijny dla społeczeństwa białoruskiego - powiedział szef MSZ.

- Wszystko wskazuje na to, że - tak jak postanowiliśmy - rusza procedura sankcji i nie kryję się z tym, że jest silny nacisk przede wszystkim, ale nie tylko, państw naszego regionu, ale nie tylko, bo także Włoch, Danii, żeby te sankcje zmaterializować jak najszybciej - mówił Rau.

Rau o sytuacji na Białorusi: wszystko wskazuje na to, że rusza procedura sankcji
Rau o sytuacji na Białorusi: wszystko wskazuje na to, że rusza procedura sankcjiTVN24

"To mają być sankcje natury personalnej"

Dopytywany, na czym sankcje miałyby polegać, odpowiedział, że "to mają być sankcje natury personalnej - zakaz wjazdu do Unii Europejskiej i adresatami tych sankcji będą wysocy urzędnicy państwa białoruskiego". - Siły, na których ciąży odpowiedzialność za te okrucieństwa, które miały miejsce. Także fałszowanie wyborów też, ale przede wszystkim, ponieważ mamy ewidentnie do czynienia z ofiarami tych wydarzeń, więc przede wszystkim rzecz będzie dotyczyć tych, którzy dopuścili się tych haniebnych czynów - mówił.

- Lista nie jest zamknięta. Po prostu uruchamiamy takie procedury, a zależnie od rozwoju wypadków ona oczywiście będzie rosła, więc sądzę, że atutem tego rozwiązania jest to, co można nazwać elastycznością strony unijnej w tej kwestii - podkreślał szef MSZ.

Rau: Unia Europejska powinna domagać się od Rosji umiędzynarodowienia dochodzenia w sprawie Nawalnego

Rau mówił także, że jednym z tematów spotkania szefów unijnych dyplomacji była próba otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

- Jednomyślnie doszliśmy do wniosku, że wszyscy popieramy i tym samym Unia Europejska winna poprzeć domaganie się od władz rosyjskich umiędzynarodowienia tego dochodzenia. Sprawa jest jasna. To, co się stało, ta próba otrucia czołowego działacza opozycji demokratycznej w Rosji, jednoznacznie wskazuje na stan poszanowania praw człowieka i kondycję demokracji w Federacji Rosyjskiej - mówił szef MSZ.

Podkreślił, że trudno zaufać władzom rosyjskim, że przeprowadzą gruntowne i obiektywne śledztwo, znajdą winnych, a potem w sposób transparentny i kompleksowy podzielą się rezultatami tego dochodzenia z międzynarodową opinią publiczną.

Lekarze z berlińskiego szpitala Charite poinformowali w piątek, że stan Aleksieja Nawalnego jest stabilny, symptomy ustępują, ale rosyjski opozycjonista jest nadal utrzymywany w śpiączce farmakologicznej. Nawalny został najpierw hospitalizowany 20 sierpnia w Omsku na Syberii. Poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego z Tomska do Moskwy i stracił przytomność. Samolot z chorym opozycjonistą musiał lądować w Omsku. Na prośbę rodziny Nawalny w nocy z piątku na sobotę został przetransportowany lotniczym ambulansem z Omska do szpitala w Berlinie. Wstępna diagnoza niemieckich specjalistów wskazała na możliwą próbę otrucia opozycjonisty.

Rau o Nawalnym: Unia Europejska powinna domagać się od Rosji umiędzynarodowienia dochodzenia
Rau o Nawalnym: Unia Europejska powinna domagać się od Rosji umiędzynarodowienia dochodzeniaTVN24

Rau: jeśli Turcja nie skorzysta z zaproszenia Unii Europejskiej do negocjacji, najprawdopodobniej uruchomione zostaną sankcje

Szef polskiej dyplomacji był także pytany przez dziennikarzy o konflikt na Morzu Śródziemnym między Turcją a Grecją i Cyprem. Podłożem sporu są znajdujące się w regionie złoża surowców - ropy naftowej oraz gazu. Odparł, że sytuacja jest skomplikowana i należy prowadzić dialog między wszystkimi stronami.

- Ustalenia na dzień dzisiejszy są takie, że dajemy szanse Turcji na przystąpienie do autentycznego dialogu z Unią Europejską, która będzie bronić właśnie tych dwóch zasad - suwerenności swoich państw członkowskich, ale także zasad prawa międzynarodowego - mówił Rau.

- Jeśli z tego zaproszenia do negocjacji władze tureckie nie skorzystają, to wtedy najprawdopodobniej zostanie uruchomiony ten mechanizm sankcji - dodał szef polskiej dyplomacji.

Turcja toczy spór z Grecją i Cyprem o prawa do eksploatacji złóż gazu na Morzu Śródziemnym, pod wodami, które państwa te uważają za swoje. Po tym, jak Turcja wysłała w sporny rejon statek badawczy Oruc Reis, doszło do morskiej konfrontacji między marynarkami Grecji i Turcji, choć dotąd nie przerodziło się to w użycie siły.

Napięć między sąsiadami nie zmniejszyła próba mediacji podjęta przez szefa MSZ Niemiec Heiko Maasa, który we wtorek odwiedził Ateny i Ankarę. Dodatkowo w środę ministerstwo obrony Grecji oznajmiło, że wraz z Cyprem, Francją i Włochami wyśle w obszar wschodniego Morza Śródziemnego okręty wojenne i siły powietrzne, by odbyć wspólne ćwiczenia wojskowe.

Erdogan: nie ugniemy się przed bandytyzmem na naszym szelfie kontynentalnym

Poza poszukiwaniem złóż gazu na Morzu Śródziemnym Turcja oznajmiła w ubiegłym tygodniu o odkryciu największego na Morzu Czarnym depozytu gazu, które zamierza zacząć eksploatować w 2023 roku.

Polityka zagraniczna Ankary "coraz bardziej asertywna". "Stawką jest spójność NATO i UE"

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oznajmił w środę, że zrobi wszystko, by zapewnić Turcji prawa do korzystania ze złóż ropy i gazu na Morzu Śródziemnym, Egejskim i Czarnym. Zagroził, że przeciwstawienie się Turcji może doprowadzić inne państwa "do ruiny".

Autor:mjz/kab

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Raporty: