Wczesnym popołudniem w sobotę 29-letni Jordan Kinard jechał ze swoim świadkiem do kościoła na ślub. W miejscowości Libin kierowca, brat panny młodej, stracił panowanie nad pojazdem. Doszło do tragicznego wypadku - podaje portal Sud Info.
Wieczorem służby poinformowały o śmierci pana młodego. Mężczyzna miesiąc wcześniej zawarł ślub cywilny, a teraz para miała powiedzieć sobie sakramentalne "tak" przed rodziną i przyjaciółmi w kościele.
"To miał być jeden z najszczęśliwszych dni" - mówiła lokalnym mediom burmistrz Libin Anne Laffut poruszona tragedią. "Myślę o dwójce dzieci, które z pewnością wystroiły się na tę okazję, z niecierpliwością wyczekując ślubu rodziców".
Był znany w regionie
Według lokalnych mediów mężczyzna był dobrze znany i lubiany w miasteczku Habay, z którym był związany zawodowo - od czterech lat prowadził tam agencję nieruchomości. Wspierał też tamtejszą młodzieżową drużynę piłkarską. Burmistrz Habay, Olivier Barthelemy opisał go jako "pełnego entuzjazmu" i "zżytego ze społecznością".
Wszczęto dochodzenie w celu ustalenia dokładnych okoliczności wypadku.