Uszkodził 14 aut, wjechał w przejście. Biegły zbadał autobus linii 186

Wypadek w Warszawie
Rzecznik MZA o wypadku autobusu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Autobus miejski, który na początku lipca wjechał w przejście podziemne przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich w Warszawie, był sprawny technicznie - przekazały Miejskie Zakłady Autobusowe. Prokuratura dysponuje już opinią biegłego o stanie pojazdu. Śledczy nie chcą jednak komentować informacji ujawnionych przez przewoźnika.

Na początku lipca autobus miejski linii 186 wjechał w przejście podziemne przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich. Wcześniej odbył kilometrowy "rajd" po mieście, zderzył się z tramwajem i czternastoma samochodami, z czego jeden także wpadł do przejścia. Sześć osób zostało poszkodowanych.

Tuż po wypadku stołeczna policja podała, że kierowca autobusu mówił o możliwości awarii technicznej Solarisa Urbino 18. Z jego relacji wynikało, że miał problem z hamowaniem. Z kolei osoby związane z Miejskimi Zakładami Autobusowymi wskazywały nieoficjalnie, że mogło dojść do usterki elektroniki odpowiedzialnej za czujniki położenia pedału gazu, skutkującej ciągłym przyspieszaniem autobusu.

"Nie nastąpiła żadna awaria"

Na zlecenie prokuratury przeprowadzone zostały oględziny pojazdu, powstała także ekspertyza biegłego dotycząca stanu technicznego pojazdu. Śledczy zabezpieczyli nagrania z monitoringu i zapisy innych urządzeń pokładowych.

Prezes MZA Jan Kuźmiński przekazał w rozmowie z RMF Maxx, że wszystkie przeprowadzone badania techniczne wykazały, że pojazd był sprawny.

- Autobus został nam przekazany z powrotem. Trafił do Bolechowa, gdzie oceniona zostanie wielkość strat i zasadność jego odbudowy. Wiemy, że nie nastąpiła w nim żadna awaria ani usterka - mówi nam Adam Stawicki, rzecznik MZA.

Dodaje, że kierowca, który uczestniczył w wypadku, nie pracuje już dla MZA.

Prokuratura nie ujawnia treści opinii

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba potwierdza, że śledczy dysponują już opinią dotyczącą stanu technicznego autobusu.

- Referent zapoznaje się z jej treścią. Na tym etapie nie komentujemy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego - zastrzega rzecznik.

Śledztwo prowadzone jest w kierunku sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: