Jak podał Reuters, zaatakowane w nocy ze środy na czwartek tankowce to pływający pod banderą Wysp Marshalla Safesea Vishnu oraz zarejestrowany na Malcie Zefyros.
Według firm zajmujących się bezpieczeństwem morskim, jednostki te zostały zaatakowane przez irańskie łodzie wypełnione materiałami wybuchowymi w pobliżu irackiego portu Umm Kasr i stanęły w płomieniach w strefie przeładunku między statkami.
"Wszyscy z 23 członków załogi są cali i bezpieczni. Zostali ewakuowani i przetransportowani na ląd" – poinformowała w oświadczeniu firma Benetech Shipping SA, zarządzająca statkiem Zefyros.
Wcześniej irackie służby bezpieczeństwa portowego informowały o wyłowieniu z wody ciała zagranicznego członka załogi jednego z tankowców.
Ataki na tankowce w Zatoce Perskiej
Reuters przekazał, że od wybuchu walk między siłami irańskimi a amerykańsko-izraelskimi 28 lutego, w regionie zaatakowanych zostało co najmniej 16 jednostek pływających.
Transport przez cieśninę Ormuz, kluczowy szlak dla jednej piątej światowego transportu ropy, niemal zamarł, co wywindowało ceny surowca do poziomu z 2022 roku. Irańscy Strażnicy Rewolucji ostrzegli, że każda jednostka w cieśninie będzie celem. Z kolei amerykańska marynarka wojenna odmawia na razie eskortowania statków, uznając ryzyko za zbyt wysokie, mimo gróźb prezydenta Donalda Trumpa o nasileniu ataków na Iran w przypadku blokady szlaku.
"Incydenty z udziałem tankowców (...) stanowią niepokojący wskaźnik eskalacji napięć w regionie kluczowym dla światowej gospodarki" – oświadczyło irackie ministerstwo ropy. Resort podkreślił, że "bezpieczeństwo żeglugi na międzynarodowych szlakach morskich i liniach dostaw energii musi pozostać wolne od regionalnych konfliktów".
Autorka/Autor: Mikołaj Stępień /akw
Źródło: Reuters, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Reuters