Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w piątek 6 marca skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu wiceburmistrzowi Pragi Południe, Adamowi C. Śledczy zarzucają urzędnikowi między innymi, że obiecał i przyjął korzyść osobistą w zamian za przysługę.
"Śledztwo w przedmiotowej sprawie dotyczyło obietnicy udzielenia a ostatecznie udzielenia i przyjęcia korzyści osobistej w postaci zatrudnienia na stanowisku funkcyjnym w Urzędzie Dzielnicy Praga Południe m. st. Warszawy w zamian za wydanie korzystnej decyzji administracyjnej dotyczącej zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę spółce reprezentowanej przez jednego z oskarżonych a kontrolowanej faktycznie przez drugiego z nich z pominięciem w postępowaniu administracyjnym osób będących stronami przedmiotowego postępowania" - przekazał nam prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
W uproszczeniu: urzędnik z Rembertowa miał dać zgodę na budowę apartamentowca w tej dzielnicy, a w zamian wiceburmistrz obiecał mu stanowisko w ratuszu Pragi Południe. Budynek planował postawić deweloper powiązany rodzinnie z Adamem C. - udziałowcem był jego ojciec. Na mocy wydanej przez naczelnika decyzji w lipcu 2023 roku postawiono pomiędzy zabudową jednorodzinną przy ulicy Franciszka Ilskiego 57 w Rembertowie trzypiętrowy apartamentowiec z 13 mieszkaniami.
Jak wyjaśnił dalej prokurator, śledztwo dotyczyło także wystawienia fałszywych faktur dotyczących sprzedaży towarów i wykonania usług, które nie miały miejsca, jak również podawania nieprawdy w złożonych oświadczeniach majątkowych urzędników samorządowych, którzy mieli m.in. zatajać informacje o prowadzeniu działalności gospodarczej i posiadanych udziałach w spółkach prawa handlowego.
Zatrzymany przez CBA
W lipcu 2023 roku funkcjonariusze warszawskiej delegatury CBA zatrzymali Adama C., byłego wiceburmistrza Pragi-Południe oraz Jacka G., naczelnika wydziału architektury i budownictwa w urzędzie dzielnicy Praga-Południe. Oprócz urzędników zatrzymano też dwóch przedsiębiorców.
"Zatrzymany Adam C., wiceburmistrz Pragi-Południe, w ramach prowadzonej działalności gospodarczej przyjął i zaewidencjonował w księgach spółki oraz użył w składanych deklaracjach poświadczającą nieprawdę fakturę na kwotę 492 tys. zł, przez co naraził Skarb Państwa na straty z tytułu należności VAT" - informowała wówczas Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.
Podała, że w śledztwie ustalono, iż Adam C. prowadził działalność zawodową wbrew ustawowemu zakazowi. Okazało się, że zarządzał spółką deweloperską zarejestrowaną formalnie na jego ojca i z prowadzonej działalności czerpał korzyści. W oświadczeniu majątkowym nie było o tym fakcie mowy.
Większy zysk z inwestycji
Wiceburmistrz wraz z deweloperem byli zainteresowani uzyskaniem pozwolenia na budowę na korzystnych dla siebie warunkach, co pozwalało na osiągnięcie większego zysku z planowanej inwestycji. "W obawie, że właściciele sąsiednich działek taki proces mogliby zablokować, postanowili wpłynąć na urzędnika składając mu propozycję korupcyjną, aby wydał decyzję bez powiadamiania stron" – wskazywała wówczas prokuratura.
C. trafił do aresztu. Odwołano go także z funkcji wiceburmistrza Pragi Południe. Po kilku miesiącach - w styczniu 2024 roku - wyszedł za kaucją.
Za zarzucane czyny oskarżonemu grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Adam C. przebywa obecnie na wolności.
Autorka/Autor: Alicja Glinianowicz
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Szymon Pulcyn/PAP