Policja stanowa Michigan otrzymała w czwartek zgłoszenie o oddanych strzałach w synagodze Temple Israel w West Bloomfield, niedaleko Detroit w stanie Michigan.
Jak powiedział mediom szeryf hrabstwa Oakland Michael Bouchard, napastnik wjechał samochodem w synagogę, po czym wdał się w strzelaninę z pracownikiem ochrony świątyni i prawdopodobnie wtedy został zastrzelony. Jak dodał, nie ma informacji o innych ofiarach, a wszyscy ludzie, którzy przebywali w synagodze, w tym dzieci w mieszczącym się tam żłobku, zostały ewakuowane.
Szeryf powiedział, że jest zbyt wcześnie, by mówić o motywach sprawcy. Zaznaczył jednak, że miejscowe władze w ostatnim czasie ostrzegały świątynie przed podwyższonym ryzykiem ataku, a zaatakowana synagoga była na to przygotowana.
Dyrektor FBI Kash Patel napisał w serwisie X, że na miejscu pracują federalni śledczy. Na nagraniach z powietrza widać kłęby dymu unoszące się z dachu budynku oraz liczne pojazdy policji i straży pożarnej w pobliżu.
Podwyższony stan zagrożenia przez atak na Iran
Synagoga Temple Israel w West Bloomfield uznawana jest za największą świątynię judaizmu reformowanego w USA. Prowadzi ośrodek dla małych dzieci, który zapewnia opiekę i edukację dzieciom już od szóstego tygodnia życia.
Żydowska Federacja Detroit opublikowała na swojej stronie na Facebooku wiadomość, że lokalne organizacje żydowskie "znajdują się obecnie w stanie prewencyjnej blokady" w odpowiedzi na incydent w Temple Israel.
Organizacje żydowskie w całych Stanach Zjednoczonych działają w warunkach zaostrzonych środków bezpieczeństwa od czasu, gdy 28 lutego amerykańskie i izraelskie samoloty bojowe rozpoczęły masowe naloty na Iran, co wywołało zaostrzenie wojny na Bliskim Wschodzie.
Opracował Filip Czerwiński /akw