Prezydent Czech: Sprawa Krymu zamknięta. Wypłacić Ukrainie odszkodowanie

TVN24

Milos Zeman złożył Kijowowi propozycję w sprawie Krymu. Nagranie archiwalne: podpisanie umowy o przyłączeniu półwyspu do Federacji Rosyjskiej Reuters Archive
wideo 2/5

Prezydent Czech Milos Zeman uważa aneksję Krymu przez Rosję za "sprawę zakończoną". Zaproponował także rozwiązanie tego problemu, przyznając Ukrainie rekompensatę – poinformowały media w Kijowie. Ukraińscy dyplomaci i politycy nie kryją oburzenia.

Milos Zeman wypowiedział się w sprawie Krymu podczas wtorkowego przemówienia na posiedzeniu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w Strasburgu. Przyznał, że aneksja była niezgodna z prawem, podkreślił jednak, że kwestia ta została już rozwiązana.

"Reżyserzy i aktorzy"

– To sprawa zakończona – mówił czeski przywódca, cytowany przez ukraińską internetową gazetę "Europejska Prawda". Jak podał ten tytuł, Zeman powiedział, że "utratę półwyspu można byłoby Ukrainie zrekompensować w formie pomocy finansowej lub dostaw (rosyjskiej) ropy i gazu". Zeman podkreślił, że "jeśli Ukraina nie zgodzi się na odszkodowanie, rozpocznie się wojna europejska".

- Musimy unikać wojny europejskiej. Powinniście to zrozumieć – stwierdził.

Dyplomaci i politycy w Kijowie nie kryją oburzenia z powodu słów czeskiego prezydenta.

"W teatrze są reżyserzy i aktorzy. Ci, którzy zaprosili (Zemana), by wygłosił przemówienie, wiedzieli, co on powie. To z nimi należy walczyć" – napisał na Twitterze szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin.

Szef departamentu polityki i komunikacji MSZ w Kijowie Ołeksij Makiejew ocenił z kolei, że "czeski prezydent nie będzie decydował w sprawie Krymu". "Czy wszyscy tak marzą o emeryturze w (rosyjskim) Gazpromie lub Rosniefti?" - napisał na Twitterze Makiejew.

"Odpowiedź jest jedna: Krym nie jest na sprzedaż" – zareagował z kolei na Facebooku stały przedstawiciel Ukrainy w Radzie Europy Dmytro Kuleba.

"Cyniczna propozycja"

Ambasador Ukrainy w Czechach Jewhen Perebyjnis uznał propozycję Zemana za "cyniczną i niedopuszczalną". W rozmowie z czeskim portalem Novinky Perebyjnis stwierdził, że "propozycja jest cyniczna, ponieważ w przypadku jej realizacji Ukraina byłaby zmuszona nie tylko zaakceptować utratę części swojego terytorium, ale także pogodzić się z represjami wobec Tatarów Krymskich".

Rosja zaanektowała Krym w 2014 roku, po przeprowadzeniu referendum, którego nie uznały zarówno władze w Kijowie, jak i społeczność międzynarodowa.

15.03 | Jak wygląda życie mieszkańców Krymu rok po aneksji przez Rosję?Fakty TVN
wideo 2/4

Autor: tas/adso / Źródło: eurointegration.com.ua, zn.ua

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia Commons CC BY SA 4.0 | David Sedlecký

Tagi:
Raporty: