Mali i Burkina Faso to dwa państwa zachodniej Afryki, których obywatele zostali niedawno objęci całkowitym zakazem wjazdu do USA na mocy decyzji administracji prezydenta Donalda Trumpa. W oddzielnych oświadczeniach władze tych krajów poinformowały, że zastosują takie same ograniczenia wobec obywateli amerykańskich chcących wjechać do ich krajów.
Minister spraw zagranicznych Burkiny Faso Karamoko Jean-Marie Traore powiedział, że jego rząd działa zgodnie z "zasadą wzajemności". Ministerstwo spraw zagranicznych Mali zaapelowało z kolei o "wzajemny szacunek i suwerenną równość". Władze Mali dodały też, że wyrażają ubolewanie z powodu decyzji USA stwierdzając, że "tak ważną decyzję podjęto bez wcześniejszych konsultacji".
Trump zakazuje wjazdu do USA
Od początku drugiej kadencji Donald Trump zaostrza kontrolę imigracyjną, a teraz zdecydował się na uniemożliwienie obywatelom kolejnych, wybranych państw wjazdu do USA. Po Nowym Roku całkowity lub częściowy zakaz objął obywateli jednej piątej państw na świecie - komentuje BBC.
Według informacji przekazanych przez administrację Białego Domu zakazem wjazdu do Stanów Zjednoczonych od początku przyszłego roku zostaną objęci głównie obywatele państw afrykańskich, m.in.: Burkiny Faso, Mali, Nigru, Sudanu Południowego, ale też np. posiadacze paszportów Autonomii Palestyńskiej.
O tym, że ograniczenia w podróżach i migracji zostaną rozszerzone, prezydent informował krótko po aresztowaniu obywatela Afganistanu w związku ze strzelaniną, w której zginęła żołnierka Gwardii Narodowej. Wówczas, jak pisze "New York Times", sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi Noem zaleciła Trumpowi, by wprowadził "całkowity zakaz podróży dla każdego cholernego państwa, które zalewa nasz kraj zabójcami, pijawkami i ćpunami".
Na listę z całkowitym zakazem wjazdu do USA trafiły wówczas m.in. Laos i Sierra Leone. O 15 państw powiększyła się ponadto lista państw z nałożonymi przez Stany Zjednoczone ograniczeniami wjazdu.
Swoją decyzję Biały Dom tłumaczył "ochroną bezpieczeństwa USA". Administracja Trumpa twierdzi, że w państwach, z których podróże zostały objęte ograniczeniami, "powszechna jest korupcja, fałszywe lub niewiarygodne dokumenty cywilne i rejestry karne", co utrudnia weryfikację ich obywateli pod kątem wjazdu do USA. Stwierdzono też, że niektóre z państw odmawiały przyjęcia swoich obywateli, gdy mieli oni zostać deportowani.
Spod zakazu wyjęte są osoby już mieszkające w USA, posiadające wizy, dyplomaci i sportowcy, którzy biorą udział w imprezach sportowych.
Kto nie wjedzie do USA od 2026 roku
Państwa objęte pełnym zakazem wjazdu do USA dla obywateli po 1 stycznia 2026 to: Afganistan, Birma, Burkina Faso, Czad, Erytrea, Gwinea Równikowa, Haiti, Iran, Jemen, Kongo, Laos, Libia, Mali, Niger, Sierra Leone, Somalia, Sudan Południowy, Sudan oraz Syria. Zakaz dotyczy też osób podróżujących z dokumentami wydanymi przez Autonomię Palestyńską.
Państwa objęte częściowymi restrykcjami to: Angola, Antigua i Barbuda, Benin, Burundi, Dominika, Gabon, Gambia, Kuba, Malawi, Mauretania, Nigeria, Senegal, Tanzania, Togo, Tonga, Wenezuela, Wybrzeże Kości Słoniowej, Zambia i Zimbabwe.
Krytycy polityki imigracyjnej Trumpa twierdzą, jak pisze "NYT", że te posunięcia są "kolejnym przejawem pogardy prezydenta dla imigrantów, zwłaszcza tych z Afryki i Bliskiego Wschodu".
Autorka/Autor: mart//mm
Źródło: BBC, NBC News, New York Times
Źródło zdjęcia głównego: Robert Hale/Shutterstock