100 tysięcy dolarów na mieszkańca? Rozważają zachęty dla Grenlandczyków

Protest w Kopenhadze w sprawie Grenlandii
Amerykańskie roszczenia wobec Grenlandii. Materiał "Faktów o świecie"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/NILS MEILVANG
Waszyngton rozważa wypłatę nawet 100 tysięcy dolarów każdemu mieszkańcowi Grenlandii, by skłonić ich do zerwania więzi z Danią i zbliżenia się do USA - informuje Reuters. Szczegóły tego planu nie są jednak jasne.

Reuters poinformował w czwartek, że amerykański rząd rozważa wypłacenie mieszkańcom Grenlandii jednorazowo 10-100 tys. dolarów, by skłonić ich do odłączenia się od Danii i przyłączenia do USA. Władze Grenlandii i Danii wykluczają przejęcie wyspy przez Stany Zjednoczone.

Propozycja wypłat dla Grenlandczyków

Wypłacenie jednorazowych świadczeń dla około 57 tys. mieszkańców Grenlandii to jeden z rozważanych w Białym Domu scenariuszy przejęcia wyspy, która jest autonomicznym terytorium Danii - napisał Reuters, powołując się na cztery osoby zaznajomione ze sprawą.

Dodano, że sam pomysł nie jest nowy, ale dyskusje nad takim rozwiązaniem ożywiły się w ostatnich dniach. Doradcy prezydenta Donalda Trumpa rozważają też wyższe kwoty, które miałyby zostać wypłacone Grenlandczykom - zaznaczyła agencja.

Gdyby każdy mieszkaniec wyspy otrzymał 100 tys. dolarów, USA musiałyby zapłacić w sumie blisko 6 mld dolarów.

Szczegóły planu są jednak nadal niejasne. Nie wiadomo, kiedy i jak Grenlandczycy mieliby otrzymać pieniądze ani czego dokładnie w zamian oczekiwałby od nich amerykański rząd - podkreślił Reuters.

Priorytet dla bezpieczeństwa narodowego

Po uprowadzeniu przez amerykańskie wojska 3 stycznia przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro, Trump i jego współpracownicy wrócili do wygłaszanych już wcześniej zapowiedzi przejęcia Grenlandii.

"Prezydent Trump dał jasno do zrozumienia, że pozyskanie Grenlandii jest priorytetem bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych i jest kluczowe dla odstraszenia naszych przeciwników w regionie Arktyki" - napisała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt w odpowiedzi na pytania mediów o ostatnie wypowiedzi prezydenta.

Zapowiedziom Trumpa stanowczo sprzeciwiają się władze zarówno Grenlandii, jak i Danii.

Przywódcy Polski, Danii, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch wydali we wtorek wspólne oświadczenie, w którym podkreślili, że tylko Dania i Grenlandia mogą podejmować decyzje dotyczące przyszłości wyspy.

Grenlandia chce niepodległości, ale na własnych zasadach

Na Grenlandii od dawna toczy się dyskusja o ogłoszeniu niepodległości i odłączeniu się od Danii. Obawy o koszty ekonomiczne takiej decyzji powstrzymują jednak lokalne władze przed rozpisaniem referendum w tej sprawie - zaznaczył Reuters.

Według sondaży większość Grenlandczyków popiera odłączenie się od Danii, ale równocześnie sprzeciwia się przyłączeniu do USA.

Jedną z metod faktycznego podporządkowania Grenlandii USA mogłoby być podpisanie z władzami wyspy umowy o wolnym stowarzyszeniu (Compact of Free Association - COFA) - napisał Reuters. Waszyngton zawarł już takie porozumienia z trzema krajami: Wyspami Marshalla, Palau i Mikronezją. Są to jednak niepodległe państwa.

Według agencji Reuters celem wypłacenia ewentualnych jednorazowych świadczeń mogłoby więc być skłonienie Grenlandczyków do poparcia niepodległości wyspy, a później zawarcia umowy typu COFA z USA.

Źródło: PAP
Autorka/Autor: wk/ToL
Zobacz także: