"Seria eksplozji" we Lwowie i Kijowie. Zełenski i ambasada USA w Kijowie ostrzegają przed "potężnym atakiem"
Alarm przeciwlotniczy we Lwowie i całym obwodzie na zachodzie Ukrainy ogłoszono o godz. 23.35 czasu lokalnego (22.35 w Polsce). Alarm był informacją o nadlatujących rosyjskich pociskach. Około 10 minut później w różnych punktach Lwowa doszło do eksplozji. Mer miasta Andrij Sadowy potwierdził uderzenia, zwracając się w krótkim komunikacie do mieszkańców: "Kryjcie się!".
Potem przekazał, że trwa zbieranie informacji na temat uderzeń.
Równocześnie Reuters powołujący się na lokalne władze poinformował, że celem ataków była "infrastruktura w rejonie Lwowa".
Rosyjskie drony zaatakowały również cele w Kijowie, powodując eksplozje i wzniecając liczne pożary - poinformował mer Witalij Kliczko. Dodał, że pożary wybuchły w trzech dzielnicach.
Drony uderzyły w budynki w dwóch dzielnicach po obu stronach Dniepru. Nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych.
Co najmniej cztery osoby zginęły w rosyjskim ataku dronowym na Kijów w nocy z czwartku na piątek - poinformował mer stolicy Witalij Kliczko. Władze obwodowe uściśliły, że rannych zostało 16 osób.
Jak przekazał wcześniej w czwartek w serwisie X prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, "dziś w nocy może dojść do kolejnego potężnego ataku ze strony Rosji".
Zełenski napisał, że mroźna zima powoduje problemy na drogach i przerwy w dostawie mediów. Jego zdaniem Rosjanie chcą to wykorzystać.
"Obecnie Rosja stawia bardziej na zimę niż na dyplomację - na rakiety balistyczne przeciwko naszemu systemowi energetycznemu niż na współpracę ze Stanami Zjednoczonymi i porozumienie z prezydentem Trumpem. To musi się zmienić - poprzez naciski na Rosję i dalsze wsparcie dla Ukrainy" - ocenił.
"Dziękuję wszystkim, którzy stoją po stronie Ukrainy" - czytamy we wpisie prezydenta.
Ostrzeżenie dla Amerykanów w Ukrainie
Ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa wydała Ambasada Stanów Zjednoczonych w Kijowie. Na swojej stronie internetowej przekazała, że "otrzymała informację o potencjalnie poważnym ataku powietrznym, który może nastąpić w dowolnym momencie w ciągu najbliższych kilku dni".
Placówka zaleciła amerykańskim obywatelom, aby sprawdzili zawczasu, gdzie się schronić, kiedy usłyszą alarm. "Miej pod ręką zapas wody, żywności i leków" - radzi komunikat. Ponadto - jak czytamy - należy śledzić wiadomości i stosować się do poleceń ukraińskich władz i służb ratowniczych.