Zamknięte szkoły, domy bez prądu. Śnieg sparaliżował Rumunię

W Rumunii mocno sypnęło śniegiem. Atak zimy doprowadziły do paraliżu komunikacyjnego i zamknięcia szkół w części kraju. Setki gospodarstw domowych zostało pozbawionych prądu.

Mieszkańcy niemal całej Rumunii zmagają się z intensywnymi opadami śniegu i oblodzeniem. Z powodu trudnych warunków pogodowych wiele ulic zostało zablokowanych przez zalegający śnieg. W kilku okręgach władze zawiesiły zajęcia w szkołach. Zdaniem meteorologów, atak zimy potrwa prawdopodobnie do soboty.

Kierowcy utknęli na wiele godzin

Trudne warunki na drogach spowodowały, że w czwartek doszło do kilkudziesięciu wypadków. W miejscowości Baiculesti kierująca samochodem kobieta z dwójką dzieci straciła panowanie nad pojazdem i wypadła z drogi. Ona i jej sześcioletnia córka trafiły do szpitala, ich obrażenia nie są poważne - podały lokalne media.

Między miejscowościami Margina a Cosava w okręgu Timis ciężarówka wypadła z jezdni, a dwie kolejne utknęły w zaspie, całkowicie blokując ruch. Jak podali reporterzy ProTV, korek miał ponad osiem kilometrów długości, a kierowcy spędzili w samochodach nawet pięć godzin. W mieście Botoszany autobus wpadł do rowu z powodu tzw. czarnego lodu. Pojazd wyciągano z zaspy przy pomocy traktorów.

W mieście Roman ulice zamieniły się w lodowisko, a kierowcy w czwartek rano zastali swoje samochody pokryte grubą warstwą lodu. Między miastami Predealem a Rasnovem z powodu zalegającego śniegu i oblodzenia ruch został wstrzymany na ponad godzinę.

Stolicę zasypał śnieg

Śnieg intensywnie padał także w Bukareszcie. W górach Apuseni zimowa aura dała szczególnie we znaki mieszkańcom odciętych wiosek - około 250 rodzin od pięciu dni pozostaje bez prądu. Niektóre drzewa pod naporem śniegu przewróciły się, zahaczając o linie energetyczne.

Na trasie Transfagarasan, w pobliżu schroniska Capra, w nocy wiatr wiał z prędkością ponad 40 km/h, a pokrywa śnieżna sięgnęła tam 60 centymetrów. Służby górskie ostrzegają turystów przed wchodzeniem w wyższe partie gór - powyżej 1800 metrów obowiązuje czwarty stopień zagrożenia lawinowego.

W okręgu Hunedoara władze zdecydowały o zamknięciu szkół oraz zawieszeniu kursowania komunikacji miejskiej z powodu nieprzejezdnych dróg. Najtrudniejsze warunki panują w rejonie górskim. Synoptycy wydali kolejne - żółte i pomarańczowe - ostrzeżenia przed intensywnymi opadami śniegu, ograniczoną widzialnością oraz grubą warstwą śniegu na drogach. Synoptycy przewidują, że trudne warunki mogą utrzymywać się co najmniej do soboty.

Czytaj także: