Kongres zdecydował w piątek, że w 2013 roku rząd USA przeznaczy na obronność 633 mld dol. Prawie 90 mld z tej kwoty pójdzie na misje zagraniczne, a w armii wzrosną płace. Projekt przewiduje też utrzymanie wszystkich sankcji wprowadzonych w ostatnim roku w stosunku do Iranu rozwijającego swój program atomowy.
Kontrolowany przez demokratów Senat przyjął projekt stosunkiem głosów 81 do 14. Teraz kongresmeni czekają już tylko na podpis prezydenta Obamy.
Więcej do kieszeni
Z woty 633 mld aż 527 stanowi "właściwy" budżet Pentagonu. Kolejne 88,5 mld to szacowany koszt misji zagranicznych - przede wszystkim tej w Afganistanie.
Mimo sprzeciwu republikanów przeszedł zapis o podwyżkach dla żołnierzy - o 1,7 proc. Odchodzący ze służby weterani będą też mieli szersze świadczenia socjalne i medyczne na co znów nie zgadzali się przeciwnicy demokratów.
Atom i marines
W zapisie pogramu o obronności są punkty mówiące o utrzymaniu sankcji wobec Iranu, a także zapisana kwota 17,4 mld dol. na rozwój sektora atomowego w samych USA. Pieniądze te pójdą do branży energetycznej.
Senat w projekcie budżetu wojskowego polecił też sekretarzowi obrony Leonowi Panetcie opracowanie planu zabezpieczenia amerykańskich placówek dyplomatycznych dodatkowymi "marines". Na całym świecie wokół ambasad i konsulatów USA ma się wkrótce pojawić tysiąc świetnie wyszkolonych żołnierzy.
Ten ostatni zapis to pokłosie tragicznego szturmy na konsulat USA w Bengazi w Libii, w czasie którego zginął ambasador Christopher Stevens.
Autor: adso//bgr / Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: US Navy