"Wczoraj złożyłem do Prokuratura Generalnego wniosek w imieniu matki, siostry i żony Dawida Kosteckiego o podjęcie śledztwa w sprawie jego zabójstwa" - napisał na platformie X Roman Giertych.
Dodał, że "okoliczności działań rosyjskich służb specjalnych w sprawie afery Epsteina są łudząco podobne do działań w aferze podkarpackiej".
Będzie też wniosek do policyjnego archiwum X
"Również tajemnicze zgony wokół Epsteina są podobne do okoliczności śmierci słynnego polskiego boksera. To skłania do analizy postępowania, które w moim przekonaniu prokuratura PiS prowadziła 7 lat temu z założeniem, aby niczego nie ustalić" - głosi wpis.
Prawnik informuje też, że będzie wnioskował o zaangażowanie w wyjaśnienie tej sprawy wyspecjalizowanej jednostki policji, czyli tzw. archiwum X.
Miał zeznawać, znaleziono go martwego w celi
Dawida "Cygana" Kosteckiego znaleziono martwego w sierpniu 2019 roku w celi w areszcie śledczym w Białołęce. Na szyi miał zawiązaną pętlę z prześcieradła. Na szyi zmarłego znajdowały się jednak dwa punkty, które według jego bliskich mogłyby wskazywać np. na użycie paralizatora.
Wczoraj złożyłem do Prokuratura Generalnego wniosek w imieniu matki, siostry i żony Dawida Kosteckiego o podjęcie śledztwa w sprawie jego zabójstwa.
— Roman Giertych (@GiertychRoman) February 4, 2026
Okoliczności działań rosyjskich służb specjalnych w sprawie afery Epsteina są łudząco podobne do działań w aferze podkarpackiej.…
Jak pisze "Gazeta Wyborcza", "Cygan" miał zeznawać w sprawie o rozbój i uprowadzenie przeciwko Tomaszowi G. ps. Grzywa. Został przewieziony do aresztu w areszcie w Białołęce z zakładu karnego w Rzeszowie, gdzie odsiadywał pięcioletni wyrok za udział w gangu, który zajmował się kupnem, legalizacją i pomaganiem w sprzedaży luksusowych samochodów. Wcześniej odsiedział dwa i pół roku więzienia za współkierowanie w latach 2003-2007 grupą przestępczą, która zarabiała na prowadzeniu trzech agencji towarzyskich.
Miał wiedzę o tzw. aferze podkarpackiej
Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie śmierci boksera. Giertych uważa, że samobójstwo "Cygana" zostało upozorowane, a jego śmierć ma związek z wiedzą, jaką bokser miał o tzw. aferze podkarpackiej. W 2012 roku "Cygan" pisał w mediach społecznościowych, że Daniel Ś. - oficer CBŚ z Rzeszowa - od lat ochrania agencje towarzyskie należące do ukraińskich braci R. i jednocześnie likwiduje konkurencję. Wybuchła tzw. afera podkarpacka.
W 2016 roku zatrzymani zostali bracia R., Daniel Ś. oraz kilku policjantów z Rzeszowa. Według prokuratury, grupa funkcjonariuszy CBŚP roztaczała parasol ochronny nad agencjami towarzyskimi prowadzonymi przez Ukraińców. Z usług agencji mieli korzystać m.in. politycy i biznesmeni. Bracia R. zostali oskarżeni i skazani.
Opracował Tomasz Mikulicz /tok
Źródło: tvn24.pl, "Gazeta Wyborcza"
Źródło zdjęcia głównego: Darek Delmanowicz/PAP