Mierząca prawie 350 kilometrów Drina to jedna z największych rzek przepływających przez Bośnię i Hercegowinę. Zaczyna się na granicy z Czarnogórą i wpływa do Sawy na północy. Wyznacza dużą część granicy Bośni i Hercegowiny z Serbią.
Plama śmieci na rzece. Znowu
Piękno Driny zaburza jednak pływająca plama śmieci. Utworzyła się ona wskutek zmycia przez ulewy i topniejący śnieg śmieci z okolicznych, nielegalnych wysypisk. Według lokalnych aktywistów ekologicznych nie jest to jednak nowy problem - do podobnej sytuacji dochodzi każdej zimy.
- Te śmieci pochodzą z nielegalnych wysypisk na brzegach rzeki w pobliskich miejscowościach. Każdego roku, gdy występują obfite opady deszczu i śniegu, poziom Driny się podnosi, a woda zabiera wszystkie te śmieci i przynosi je do nas - powiedział Dejan Furtula, aktywista organizacji Eko Center z miasta Wiszegrad na wschodzie Bośni i Hercegowiny, zbierając śmieci za pomocą koparki.
Według Furtuli odpady pochodzą nie tylko z terenu Bośni i Hercegowiny, ale także Czarnogóry i Serbii. Niesie je nie tylko Drina, ale także jej dopływy. Pośród śmieci są odpady medyczne.
- To katastrofa ekologiczna. W Drinie żyje wiele ryb i można sobie tylko wyobrazić, jakie toksyny się tu uwalniają. Jest tu praktycznie wszystko, to wielka katastrofa - przyznał.
Brak woli politycznej
Około 20 lat temu w elektrowni wodnej w Wiszegradzie zbudowano prowizoryczną zaporę ze starych beczek po ropie. To na niej ostatecznie gromadzą się śmieci, by nie docierały do zapory. Furtula uważa, że władze nie zrobiły nic innego.
- To wyraźny przykład braku woli politycznej i bezczynności wszystkich odpowiedzialnych instytucji. (Politycy - red.) spotykają się co roku i składają obietnice, ale jak widzimy, sytuacja się powtarza. (Odpady - red.) pochodzą z trzech krajów: Czarnogóry, Serbii oraz Bośni i Hercegowiny. Nikt nie chce się przyznać, że te śmieci są ich - podsumował.
Autorka/Autor: Krzysztof Posytek
Źródło: Reuters, N1
Źródło zdjęcia głównego: Reuters