Norweski dziennik "VG" podał, że według ujawnionej korespondencji, Jeffrey Epstein miał pod koniec 2012 roku odwiedzić Oslo na zaproszenie księżnej Mette-Marit. Kilka tygodni później żona następcy norweskiego tronu miała złożyć rewizytę w rezydencji Epsteina na Florydzie.
Pałac królewski twierdził wcześniej, że relacje między Mette-Marit a podejrzanym o przemoc seksualną finansistą miały charakter formalny i nie były kontynuowane po 2008 roku.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Polskie ślady w mailach Jeffreya Epsteina
Epstein, Izrael i norwescy dyplomaci
Norweskie media opisały również nowy wątek kontaktów Jeffreya Epsteina z izraelskim środowiskiem wywiadowczym, w czym pomagać miało małżeństwo norweskich dyplomatów.
Z opublikowanych maili ma wynikać, że Amerykanin poszukiwał kontaktu do związanej z Mossadem firmy, a były premier Izraela Ehud Barak wskazał norweską dyplomatkę Monę Juul oraz jej męża Terje Roeda-Larsena, którzy byli kluczowymi negocjatorami porozumień z Oslo w 1994 roku, jako możliwą pomoc. Ich pozycja i sieć kontaktów miały otwierać Epsteinowi drzwi do izraelskich środowisk bezpieczeństwa.
Juul została zawieszona we wtorek przez norweski MSZ w pełnieniu funkcji ambasadora w Jordanii i Iraku. Wcześniej zaprzeczyła informacjom o bezpośrednich kontaktach z biznesmenem, a komentując nowe doniesienia, ponownie powołała się na "brak precyzji". Jej mąż odmówił norweskim mediom skomentowania ujawnionych faktów.
Próby wpłynięcia na Trybunał Praw Człowieka
Jeffrey Epstein miał również zwracać się do byłego sekretarza generalnego Rady Europy Thorbjoerna Jaglanda z prośbą o pomoc dla skazanego w 2015 roku na sześć lat więzienia za korupcję i nielegalne wzbogacenie się Karima Wade, syna byłego prezydenta Senegalu.
Według dziennika "Aftenposten" Epstein miał zabiegać o skierowanie sprawy Wade'a do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, instytucji działającej w strukturach Rady Europy, którą Jagland wówczas kierował.
W ocenie komentatorów oznaczałoby to próbę wykorzystania dostępu do najwyższego szczebla organizacji odpowiedzialnej za funkcjonowanie Trybunału. Jagland potwierdził autentyczność korespondencji, zapewniając gazetę, że nie podejmował działań wobec Trybunału i ograniczył się do przekazania Epsteinowi ogólnych informacji proceduralnych.
Portugalia mogła być kierunkiem wycieczek pedofilów
Zmarły w 2019 roku w amerykańskim więzieniu Jeffrey Epstein podróżował na Azory w towarzystwie znanych osobistości. Skazanemu za pedofilię finansiście towarzyszył między innymi były prezydent USA Bill Clinton i aktor Kevin Spacey - wynika z ustaleń lizbońskich mediów, analizujących dokumenty amerykańskiego resortu sprawiedliwości.
Więcej o karierze Epsteina przeczytasz tutaj : "Lustro dla elit". Swój amerykański sen zbudował na koszmarze
W oparciu o nie portugalskie media twierdzą, że w latach 2002-2003 Epstein lądował na azorskiej wyspie Santa Maria co najmniej trzy razy. Z portugalskiej wyspy miał następnie udawać się do innych państw. Według stacji SIC Noticias, powołującej się na dokumenty amerykańskiego resortu sprawiedliwości, Epstein lądował na Azorach prywatnym samolotem nazywanym "Lolita Express".
Portugalska telewizja twierdzi, że już w grudniu władze USA ujawniły dokumenty, które dowodziły, iż na pokładzie lądującej na Santa Maria maszyny poza Epsteinem była m.in. jego towarzyszka i wspólniczka w procederze nadużyć seksualnych Ghislaine Maxwell. Odbywa ona karę 20 lat więzienia.
"Byli tam także były prezydent USA Bill Clinton oraz aktor Kevin Spacey, a także inne światowej sławy osoby" - przekazała SIC Noticias, przypominając, że w 2019 r. Epstein popełnił samobójstwo w amerykańskim więzieniu.
Z kolei lizboński tygodnik "Sabado" poinformował w środę o istnieniu maila z 23 lipca 2019 roku, w którym osoba prywatna miała "naprowadzać na trop" amerykańskie władze w sprawie powiązań Epsteina z Portugalią. Gazeta twierdzi, że kraj ten mógł być kierunkiem wycieczek zamożnych pedofilów.
Opracował Adam Styczek /lulu
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: DOJ