Kraj "pod ścianą". Przywódca zmienia zdanie co do Trumpa

Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel na zdjęciu w środku
Trump naciska na Kubę: przyjdą do nas i zawrą układ
Źródło: Reuters
Przywódca Kuby Miguel Diaz-Canel zadeklarował gotowość do podjęcia rozmów ze Stanami Zjednoczonymi "na każdy temat" oraz "bez warunków wstępnych". Na wyspie pogłębia się kryzys energetyczny w wyniku presji ze strony Waszyngtonu.

- Kuba jest gotowa do dialogu ze Stanami Zjednoczonymi na każdy z tematów, które trzeba przedyskutować. (...) Bez presji, bo pod presją nie można prowadzić dialogu. Bez warunków wstępnych, z pozycji równości i poszanowania naszej suwerenności - powiedział Diaz-Canel.

Nie potwierdził jednak, by dialog z USA już był prowadzony. Wykluczył też negocjacje w sprawach, które Hawana "mogłaby uznać za ingerencje w (jej) sprawy wewnętrzne".

Przywódca Kuby zmienia zdanie

To diametralna zmiana zdania kubańskiego przywódcy. Jeszcze w pierwszej połowie stycznia Diaz-Canel twierdził, że jego kraj jest "narodem wolnym, niepodległym i suwerennym".

"Nikt nam nie będzie dyktował, co mamy robić" - w ten sposób odniósł się do wpisu Donalda Trumpa, w którym prezydent USA groził, że Kuba nie będzie już dostawać pieniędzy i ropy z Wenezueli, a komunistyczne władze wyspy powinny jak najszybciej zawrzeć układ z USA.

Czytaj też: Trump: Kuba wkrótce upadnie

Przywódca Kuby Miguel Diaz-Canel na zdjęciu w środku
Przywódca Kuby Miguel Diaz-Canel na zdjęciu w środku
Źródło: Ernesto Mastrascusa/PAP/EPA

Kuba "pod ścianą"

Po schwytaniu 3 stycznia przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro administracja prezydenta USA Donalda Trumpa nasila presję na komunistyczny reżim kubański. Z powodu tej presji Kuba znalazła się "pod ścianą" - ocenił portal France 24.

Wyspa jest niemal całkowicie uzależniona od importu paliw, potrzebnych do produkcji energii elektrycznej, a także funkcjonowania transportu i łączności.

Waszyngton zablokował dostawy ropy naftowej z Wenezueli na Kubę, co sprawiło, że jedynym krajem oferującym regularne transporty na wyspę został Meksyk. Ten jednak również wstrzymał dostawy, gdy Trump zagroził karaniem cłami kraje, które przekazują Kubie ropę.

W ostatnich tygodniach niedobory ropy naftowej sprawiają, że odbiorcy na Kubie nie mają prądu nawet przez 20 godzin na dobę. W środę w wyniku odłączenia od sieci dwóch elektrowni nastąpił całkowity blackout we wschodnich prowincjach kraju. Na wyspie brakuje również leków, żywności i innych towarów pierwszej potrzeby.

Od 1961 do 2011 roku Kubą rządził Fidel Castro, który zmarł w 2019 roku. Po nim na 10 lat władzę przejął jego młodszy brat, Raul Castro. Od 2021 roku prezydentem Kuby i pierwszym sekretarzem partii rządzącej jest Miguel Diaz-Canel.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Bartłomiej Ciepielewski/kris

Zobacz także: