Hiszpania. Ratowała psa, sama wpadła do rwącej rzeki

Burza Leonardo sparaliżowała południową Hiszpanię, doprowadzając do powodzi i ewakuacji. W Maladze od kilku dni trwały poszukiwania kobiety, która wpadła do wezbranej rzeki. W piątek służby znalazły ciało.

W środę wieczorem w gminie Sayalonga w prowincji Malaga kobieta próbowała ocalić swojego psa, ale wpadła do rwącej rzeki Turvilla. Zwierzę udało się uratować. Od tamtej pory trwały poszukiwania kobiety, akcja była bardzo trudna i brało w niej udział wiele służb.

W piątek po południu hiszpańskie służby poinformowały, że w odległości około kilometra od miejsca wypadku znaleziono ciało. Jednak dopiero po zbadaniu go przez odpowiednie służby będzie można potwierdzić, że jest to właśnie poszukiwana kobieta.

Burza za burzą, nie tylko w Hiszpanii

Tragiczny wypadek jest skutkiem trudnych warunków pogodowych spowodowanych przez burzę Leonardo, która od kilku dni pustoszy Andaluzję. Żywioł zmusił tysiące osób do ewakuacji, a dziesiątki dróg i mostów zostały zamknięte z powodu powodzi i osuwisk.

Leonardo to kolejna w ostatnich tygodniach burza, która nawiedziła Hiszpanię, ale także i Portugalię. W tym drugim kraju poprzednia burza o imieniu Kristin zabiła 10 osób.

Czytaj także: