Szwecja boi się kolejnej nocy. Od pięciu dni po zmierzchu płoną samochody, w policjantów lecą kamienie, a mieszkańcy barykadują się w domach. Niespokojnie jest na przedmieściach Sztokholmu, ale sytuacja zaognia się również w innych miastach. Zamieszki, wywołali młodzi ludzie, gdy 13 maja szwedzka policja zastrzeliła 69-latka, muzułmanina, który próbował zaatakować policjantów nożem. Szwecja boi się kolejnej nocy i pyta o politykę imigracyjną.