Milion ton polskich ziemniaków zalega w magazynach. Rolnicy alarmują

ziemniaki shutterstock_2716266501
Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego
Źródło: TVN24
Rolnikom zalega na magazynach około jednego miliona ton niesprzedanych ziemniaków - alarmuje Tomasz Bieńkowski z Polskiej Federacji Zieminiaka. Ostrzega także, że bez szybkiego zagospodarowania nadwyżek wielu producentom grozi bankructwo. Resort rozwoju wsi zapewnia, że prowadzi rozmowy z branżą i zapowiada wsparcie dla producentów.

Sytuacja na rynku ziemniaka jest drastycznie trudna - alarmuje Tomasz Bieńkowski, prezes Polskiej Federacji Ziemniaka (PFZ).

Wśród czynników, które ją spowodowały wymienia:

  • ogromne zapasy magazynowe ziemniaka i jego przetworów, w tym skrobi ziemniaczanej ze zbioru 2025 roku;
  • brak perspektyw zbytu zapasów;
  • zatory płatnicze powodowane brakiem możliwości sprzedaży zapasów;
  • niekontrolowany napływ ziemniaka z innych krajów UE powodujący efekt nadpodaży;
  • wykorzystywanie przewagi kontraktowej przez na przykład sieci handlowe, renegocjacje ceny kontraktów, a nawet ich zrywanie.

Bieńkowski: ziemniaki z Europy Zachodniej zalewają polski rynek

Prezes PFZ zwraca uwagę, że nadpodaż (nadmiar do sprzedaży - red.) w Polsce wynika nie tyle z większych zbiorów w kraju, ale z importu ziemniaków m.in. z Niemiec, Holandii i Belgii, gdzie także był urodzaj. Wskazał na upadłość dużej przetwórni ziemniaków działającej na terenie Beneluksu, co oznaczało, że około 2 mln ton nie można było zagospodarować.

Według Bieńkowskiego ziemniaki z Europy Zachodniej już od jesieni trafiały na polski rynek, ale także do krajów bałkańskich, do Rumunii czy Ukrainy, gdzie Polska tradycyjne sprzedaje to warzywo.

Stanowisko resortu rolnictwa

Ministerstwo rolnictwa jako główne źródło trudnej sytuacji wskazuje "wysoką nadpodaż ziemniaków w Polsce", ale odpowiedzialnością za to nie obarcza importu.

MRiRW podkreśla, że w 2025 r. zbiory w Polsce wyniosły ok. 7 mln ton, czyli o ok. 18,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Natomiast import ziemniaków do Polski wyniósł w zeszłym roku ok. 179,7 tys. ton wobec 154,4 tys. ton rok wcześniej. Resort zastrzega przy tym, że za import nie odpowiada Polska jako kraj, a importerzy, dystrybutorzy, pośrednicy.

- Polska nie może wstrzymać importu, bo jesteśmy krajem, który stawia na eksport - podkreśliło MRiRW.

Resort poinformował, że w sprawie rozwiązania problemu rozmawia z przedstawicielami branży.

Bieńkowski: ziemniaki są wprowadzane przez "spółki-słupy"

- Ministerstwo widzi tylko dane GUS, ale my informujemy, że ziemniaki są importowane i wprowadzane do obrotu w jakiś nietransparentny sposób, najpewniej przez "spółki-słupy" lub też przez rolników ryczałtowych, gdzie nie jest kontrolowana wielkość produkcji - tłumaczy Bieńkowski.

Szef PFZ przyznał, że w ub.r. plony ziemniaków były nieco wyższe, ale np. w 2019 r. zebrane zostało 11 mln ton ziemniaków i wszystko zostało sprzedane. Problem polega na tym, że to nie w Polsce powstała nadprodukcja, tylko że jest ona w całej Europie - podkreślił.

Problemem jest też import tzw. ziemniaków wczesnych, te sprowadzane z Grecji to są ziemniaki dojrzałe, choć tegoroczne. - Wykorzystywana jest norma jakościowa i jej nieaktualność, jest ona z 2003 r., różne luki doprowadzają do tego, że manipuluje się kontraktami lub cenami - wyjaśnił Bieńkowski.

Jak zauważył, jako ziemniaki wczesne sprowadzane są np. z Grecji bulwy dojrzałe, choć tegoroczne.

Problemy finansowe wielu rolników i rozmowy na temat ich wsparcia

W efekcie dużej podaży ziemniaków, ceny skupu - o ile rolnik znajdzie nabywcę - są tak niskie, że nie pokrywają nawet minimalnych kosztów produkcji. Prowadzi to do załamania płynności finansowej gospodarstw.

- W przypadku braku wsparcia i niewdrożenia rozwiązań systemowych ze strony rządowej, spodziewać się można niewypłacalności i upadłości wielu z podmiotów - ocenił Bieńkowski.

Według danych MRiRW, w drugim tygodniu marca br. ceny wynosiły średnio 1,04 zł/kg i były o 71,5 proc. niższe niż rok wcześniej.

Prezes Polskiej Federacji Ziemniaka zaznaczył, że w MRiRW prowadzone są rozmowy ws. wsparcia dla producentów. Przedstawiciele branży zaproponowali podczas spotkań z urzędnikami różne rozwiązania. Wskazali na skup nadwyżek ziemniaków przez zakłady skrobiowe, przerób na folię termoplastyczną, przerób ziemniaków na bioetanol oraz rekompensaty dla rolników, którzy nie sprzedali ziemniaków, w postaci dopłaty do hektara uprawy.

- Ziemniaki trzeba rozdysponować do końca maja, ponieważ wkrótce pojawią się polskie wczesne odmiany, których także dużo nasadzono. Wtedy będzie jeszcze większy problem - stwierdził szef PFZ.

Nadwyżki nie tylko w Polsce

Resort rolnictwa w czwartkowym komunikacie wskazał, że ubiegłoroczne zbiory ziemniaków w wysokości ok. 7 mln ton były najwyższe od 2021 r., a krajowe zużycie nie przekracza 5,5–6 mln ton. Nadwyżki trafiają do magazynów, a ceny często nie pokrywają kosztów produkcji - poinformowało MRiRW.

- Rozmawialiśmy z przedstawicielami przetwórstwa i sieci handlowych o lepszym wykorzystaniu krajowego surowca i zagospodarowaniu nadwyżek ziemniaków - zarówno doraźnie, jak i systemowo - zauważyła wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka, cytowana w komunikacie.

Według MRiRW zwiększony areał upraw oraz dobre plonowanie (ok. +8 proc. r/r) przełożyły się na wyraźny wzrost podaży. Resort zauważył, że nadwyżki widoczne są nie tylko w Polsce - podobna sytuacja występuje w wielu krajach Unii Europejskiej, co ogranicza możliwości eksportu.

- W okresie styczeń-listopad 2025 r. eksport wyniósł 146 tys. ton i był wyższy o 46 tys. ton rok do roku, jednak jego skala nie pozwala zrównoważyć rynku. Jednocześnie rosną koszty produkcji, w tym nawozów i energii, co pogarsza sytuację gospodarstw i zwiększa ryzyko utraty płynności - zastrzegło ministerstwo.

Rozmowy resortu rolnictwa z sieciami handlowymi

Ministerstwo poinformowało także, że w rozmowach z sieciami handlowymi pojawiły się propozycje lepszej ekspozycji polskich ziemniaków, organizacji akcji promocyjnych oraz skracania łańcuchów dostaw poprzez bezpośrednią współpracę z producentami. Rozważane są m.in. kampanie promocyjne, takie jak "Tydzień Polskiego Ziemniaka", które mogą zwiększyć popyt i poprawić sprzedaż.

MRiRW podkreśla, że rozmowy z udziałem przetwórców, handlu i producentów mają pomóc ograniczyć skalę nadwyżek i ustabilizować rynek. Resort zapowiada dalsze rozmowy z branżą i "kolejne działania wspierające producentów".

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: