Brutalne pobicie w Kłodzku. Wśród napastników był 26-latek, który potem zginął w strzelaninie

Policjanci zidentyfikowali sprawców pobicia z nagrania
Cztery osoby usłyszały zarzuty za znęcanie się nad mężczyzną. Chodzi o sytuację z nagrania
Źródło wideo: Dolnośląska policja
Źródło zdj. gł.: Dolnośląska policja
Zastrzelony w Bystrzycy Kłodzkiej 26-latek był jedną z osób, która brutalnie biła młodego mężczyznę. Zajście widać na drastycznym nagraniu krążącym po sieci. 26-latek już za to nie odpowie, ale jego kompani tak. Właśnie usłyszeli zarzuty.

Sprawa pobicia wyszła na jaw po opublikowaniu w internecie filmu, na którym widać, jak kilka osób znęca się nad młodym mężczyzną. Do zdarzenia doszło we wrześniu ubiegłego roku.

- Nikt sytuacji tej jednak nie zgłosił, a film trafił do sieci po ponad pół roku. Materiał zawiera skrajnie negatywne, brutalne i nieakceptowalne społecznie zachowania kilku osób wobec młodego mężczyzny - przekazał asp. sztab. Łukasz Dutkowiak, rzecznik dolnośląskiej policji.

Na podstawie filmu agresorzy zostali zidentyfikowani. Zajęło to policjantom kilkanaście godzin.

Cztery osoby z zarzutami

Również w piątek Prokuratura Okręgowa w Świdnicy poinformowała o postawieniu zarzutów zatrzymanym osobom. I tak trzech mężczyzn będzie odpowiadać za pozbawienie wolności i naruszenie nietykalności cielesnej uprowadzonego młodego mężczyzny. Czwarta osoba to kobieta, która dodatkowo odpowie za pobicie i spowodowanie u niego obrażeń oraz posiadanie narkotyków, które przy niej znaleziono. - Trójka z tych osób przyznała się do zarzutu, złożyła wyjaśnienia, które na razie są oceniane jako spójne i zgodne z tym, co jest zarejestrowane na filmie - powiedział prokurator Mariusz Pindera. Wobec wszystkich zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze: dozory policji i zakazy kontaktowania się z pokrzywdzonym. Wobec kobiety zastosowano też poręcznie majątkowe w wysokości 20 tys. zł. Podejrzani mają od 22 do 28 lat.

Prokurator Pindera potwierdził, że w zajściu, które widać na nagraniu, brał również udział 26-letni mężczyzna, który 10 kwietnia zginął w strzelaninie na jednym z bystrzyckich osiedli. Według śledczych to właśnie 26-latek i zatrzymana kobieta byli najbardziej agresywni w trakcie nagranego zajścia.

Policjanci zidentyfikowali sprawców pobicia z nagrania
Policjanci zidentyfikowali sprawców pobicia z nagrania
Źródło zdjęcia: Dolnośląska policja

Byli pod wpływem alkoholu, zaczepiali przechodniów

10 kwietnia br. do 26-latka strzelał Borys B., który usłyszał zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Nie przyznał się on do winy i przekonywał, że działał w obronie koniecznej. Sąd zdecydował o dwumiesięcznym areszcie dla podejrzanego. Jak w poniedziałek relacjonował prok. Pindera, 10 kwietnia wieczorem trzech młodych mężczyzn, będąc pod wpływem alkoholu, zaczepiało przechodniów na jednym z bystrzyckich osiedli. Jednym z zaczepionych był Borys B., który spacerował z psem. Po krótkiej utarczce słownej udał się do domu, z którego wrócił z karabinkiem automatycznym. Podczas kolejnej kłótni oddał strzał ostrzegawczy, a następnie kolejne w stronę 26-latka, który zginął na miejscu. Dwaj pozostali uciekli, a w niedzielę, po wytrzeźwieniu, zgłosili się na policję jako świadkowie. Jak powiedział prokurator Pindera, gdy policja udała się do mieszkania Borysa B., zatrzymała go na klatce schodowej. Miał przy sobie większą sumę pieniędzy i spakowane rzeczy osobiste oraz paszport. Mężczyzna legalnie posiadał broń. Jest instruktorem strzelectwa. Grozi mu dożywocie. W jego obronie stanęła część mieszkańców Bystrzycy Kłodzkiej, która manifestowała przed kłodzkim sądem.

Zatrzymany za nawoływanie do zemsty

Policja zatrzymała też 29-letniego mężczyznę, który nawoływał w internecie do zemsty na Borysie B. Miał nagrywać i publikować w internecie filmy nawołujące do nienawiści i przemocy oraz zabójstwa Borysa B. Prokurator postawił mu zarzuty dotyczące publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni i posiadania narkotyków. Decyzją sądu podejrzany został aresztowany na dwa miesiące.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Czytaj także: