Piłkarska reprezentacja Polski jest już w Kazaniu. To tam, w stolicy Tatarstanu, nasi piłkarze zagrają o być, albo nie być w rosyjskim mundialu. Ich rywalem będzie Kolumbia.
Soczi nasza drużyna opuściła przed południem. Na pokład samolotu wsiadła o 10:40. W Kazaniu wylądowała tuż przed godziną 13.
Na otwarcie grupowych zmagań i Polacy, i Kolumbijczycy schodzili z boiska pokonani 1:2 - pierwsi przez Senegal, drudzy - Japonię. Ponowna strata punktów nie wchodzi w grę.
Kilka zmian
"Meldujemy się na lotnisku w Soczi!" - napisano na profilu portalu "Łączy nas piłka", kiedy Polacy opuszczali bazę. A kapitan Robert Lewandowski zasalutował.
"No to fru" - dopisano potem.
Odległość z Soczi, gdzie wybrańcy Adama Nawałki mają mundialową bazę, do Kazania wynosi 2000 km z ogonkiem. Wylot zaplanowany został na 10.40 polskiego czasu. Wieczorem na Kazań Arienie Biało-Czerwoni przeprowadzą przedmeczowy trening.W niedzielę spodziewanych jest kilka zmian w składzie. Gotowy do rywalizacji ma być Kamil Glik, walczący ostatnio z urazem barku.
Autor: rk, pqv / Źródło: sport.tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: tvn24