Krychowiak: walczymy o pierwsze miejsce

"Nie przyjechaliśmy tu po to, żeby remisować". Polacy wracają ze Stade de France
Grzegorz Krychowiak wyróżniał się w drugiej linii
Źródło: tvn24

Po bezbramkowym remisie z Niemcami, Polacy są bardzo blisko 1/8 finału. Awans to nie wszystko, kadrowicze Adama Nawałki celują w pierwsze miejsce w grupie. - Ten mecz tylko potwierdził, że nasz zespół ma duży potencjał - powiedział po meczu jeden z jego bohaterów, Grzegorz Krychowiak.

Polacy zaczęli mecz z mistrzami świata bardzo spokojnie, to rywale od pierwszego gwizdka przejęli inicjatywę, ale tempa też specjalnie nie forsowali.

- Brakowało trochę mobilności, stąd problem przy wyprowadzeniu piłki. To, że nas przycisnęli, to była taktyka, w końcu doskonale wiemy, jaką siłą ognia dysponują Niemcy. Najważniejsze jednak, że z tak mocnym rywalem stwarzaliśmy sobie sytuacje. To my mieliśmy te dogodniejsze - zauważył Krychowiak.

Ryzyko popłaca

Biało-Czerwoni byli odważniejsi po przerwie. Już w 22. sekundzie po wznowieniu, po dośrodkowaniu Kamila Grosickiego, w świetnej sytuacji znalazł się Arkadiusz Milik, ale nie trafił głową w piłkę będąc cztery metry przed bramką.

- Jeśli podejmujemy trochę ryzyka w prowadzeniu piłki, to jesteśmy w stanie zagrozić bramce rywali. Ten mecz tylko potwierdził, że nasz zespół ma duży potencjał - dodał "Krycha".

Po dwóch spotkaniach Polacy są o krok od awansu. We wtorek w ostatnim pojedynku fazy grupowej zmierzą się z Ukrainą, która ma zerowy dorobek.

- Skupiamy się na kolejnym meczu, nie wybiegamy zbyt daleko w przyszłość, chcemy pokusić się o pierwsze miejsce w grupie - podkreślił Krychowiak.

Po ostatnim gwizdku polski pomocnik opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z szatni naszego zespołu.

Autor: lukl / Źródło: sport.tvn24.pl

Czytaj także: