Co prawda Irlandczycy nie zagrali w najmocniejszym składzie, to jednak porażka u siebie z niezbyt wymagającym rywalem chluby im nie przynosi.
Przyjezdni prowadzili już 2:0. Honorowego gola w 72. minucie strzelił dla gospodarzy Stephen Ward, ale to było wszystko, co pokazał zespół trenera Martina O’Neilla.
Pokazać, że zależy
Keane w trakcie swojej kariery piłkarskiej był boiskowym zabijaką i nigdy nie odpuszczał. Tymczasem jego podopieczni nie dali z siebie maksimum w sparingu.
- Jeśli już stracisz piłkę, to się po nią wróć, pokaż, że ci zależy - przekonuje Keane. - Chciałem zabić niektórych z nich. Powinni się pomodlić za to, że udało im się dostać do samolotu lecącego do Francji. Jednemu czy dwóm piłkarzom wydawało się, że są dobrymi zawodnikami, ale rzeczywistość jest inna – stwierdził asystent selekcjonera.
On musi grać lepiej
Jednym z piłkarzy, do których pretensje miał Keane, był Aiden McGeady. Jego ostatni występ był zdecydowanie poniżej oczekiwań.
- Czy to on może się czuć szczęściarzem, że leci na Euro? Na pewno musi grać znacznie lepiej, jeśli chce występować w pierwszej jedenastce – analizował Keane.
Mecz z Białorusią był ostatnim sprawdzianem Irlandczyków przed Euro. Tam 13 czerwca rozpoczną turniej spotkaniem ze Szwecją. Zagrają również z Belgią i Włochami. Jeśli chcą awansować z tak trudnej grupy, muszą na pewno zagrać z większym zaangażowaniem niż z Białorusią.
Autor: dasz/TG / Źródło: sport.tvn24.pl, bbc.com