Premium

Ty nie hejtujesz, ty nienawidzisz. Widzisz różnicę?

Zdjęcie: PAP/Piotr Nowak

- Przemoc to nie muszą być czyny, to mogą być słowa. Jeśli idziesz ulicą i zaczynasz z tłumem wykrzykiwać ksenofobiczne hasła, to też jesteś sprawcą przemocy - ocenia Jacek Purski z Instytutu Bezpieczeństwa Społecznego.

- "Radykalny" znaczy "zły"? - pytam na wstępie Jacka Purskiego z Instytutu Bezpieczeństwa Społecznego (IBS). Mamy rozmawiać o radykalizacji, a wiem, że na co dzień przedstawia ją jako zjawisko zagrażające Polsce. Widziałam jego wykłady.

- Samo "radykalny" nie oznacza "zły" - zaczyna Purski. - Ale radykalny, zmierzający przez ekstremizm do terroryzmu, jest już na dobrej drodze do zostania tym "złym" - dodaje.

Już wiem, że to nie będzie rozmowa z prostymi odpowiedziami i rozwiązaniami.

- W debacie publicznej używamy słowa "radykalny" bardzo swobodnie. Często wtedy, gdy mamy na myśli osobę o wyrazistych poglądach - mówi Purski. - Sam uciekam od określeń takich jak "młodzież staje się radykalna" i mówię raczej, że "polaryzuje się" w poglądach. Robię to, bo rzeczywiście uważam, że radykalizacja w Polsce jest poważnym problemem i nie chcę, byśmy umniejszali wagę tego słowa - dodaje.

I od razu odsyła mnie do inicjatywy Radicalisation Awareness Network, za którą stoi Komisja Europejska. Według niej radykalizacja to proces, w którym osoba - lub grupa osób - zaczyna przyjmować skrajną, opartą na różnych formach przemocy ideologię lub przekonania. To odrzucenie przyjętego przez ogół społeczeństwa status quo i negowanie podstawowych wartości demokratycznych oraz rosnąca skłonność do używania przemocy dla osiągnięcia celów ideologicznych.

- I my naprawdę mamy taki problem z młodymi ludźmi? - upewniam się.

- Wiem, że może się wydawać, że Polska jest zieloną wyspą, wolną od radykalizacji i terroryzmu. Ale to nieprawda. To, że nie było u nas dotąd spektakularnego wybuchu, bo to zwykle przychodzi nam do głowy, gdy myślimy o aktach terroru, jest kwestią, którą można rozważać w kategoriach szczęścia albo przypadku. A jeśli dołożymy do tego rosnącą liczbę przestępstw motywowanych nienawiścią, to będziemy mieli pełny, już nie tak piękny krajobraz. I mówię to jako ekspert od radykalizacji - zastrzega Purski. - By takim zdarzeniom i postawom świadomie zapobiegać, potrzebujemy systemowych działań i wczesnej prewencji. A zacząć warto od nauczycieli - podkreśla.

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo