Wielkopolskie

Kajakarz tonął na spływie. Był pijany

W spływie brało udział około 30 osób
Zbąszyń. Kajakarz tonął podczas spływu na jeziorze Błędno. Był pijany
Źródło wideo: KPP Nowy Tomyśl
Źródło zdj. gł.: KPP Nowy Tomyśl
Policjanci ze Zbąszynia (woj. wielkopolskie) uratowali tonącego kajakarza. Jak się okazało, mężczyzna był pijany, podobnie jak płynący z nim kolega.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w niedzielę około godziny 18 na jeziorze Błędno w Zbąszyniu. Około 30-osobowa grupa kajakarzy płynęła z Grójca do Strzyżewa. W pewnym momencie jeden z uczestników wypadł z kajaka i zaczął dryfować.

Jego koledzy próbowali wydostać go z wody, ale nie byli w stanie tego zrobić. Szczęśliwie w pobliżu znajdował się patrol wodny policji, który kontrolował jezioro. - Patrol szybko podpłynął łódką policyjną i bezpiecznie wyciągnął mężczyznę na łódź - relacjonuje podkomisarz Barbara Sobieszek, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.

W spływie brało udział około 30 osób
W spływie brało udział około 30 osób
Źródło zdjęcia: KPP Nowy Tomyśl

Na brzegu okazało się, że mężczyzna jest pijany. - 20-letni kajakarz miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Badanie wykazało również, że jego 33-letni kolega także był nietrzeźwy - miał blisko 1 promil alkoholu - informuje Sobieszek.

Sprawa znajdzie finał w sądzie

Obaj zostali surowo ukarani za swoje nieodpowiedzialne zachowanie. - Za pływanie kajakiem w stanie nietrzeźwości grozi mandat w wysokości 2500 złotych. Jeden z mężczyzn został ukarany mandatem, wobec drugiego skierowano wniosek o ukaranie do sądu - podaje Sobieszek.

W akcji uczestniczyli policjanci i WOPR
W akcji uczestniczyli policjanci i WOPR
Źródło zdjęcia: KPP Nowy Tomyśl

W akcji policji pomagali ratownicy WOPR w Zbąszyniu. Sprawdzili oni pozostałych uczestników spływu pod kątem wyposażenia w kamizelki ratunkowe oraz tego, czy nie potrzebują pomocy. - Pięć kajaków zakończyło spływ, a dziesięć kajaków WOPR eskortował do tamy - przekazała Sobieszek.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: