Bili go pałkami, ranili maczetami i nożami. Bo zwrócił uwagę jednemu z nich

Blok, w którym doszło do zdarzenia
Do zdarzenia doszło w Częstochowie
Źródło zdj. gł.: TVN24
Wyważyli drzwi i wtargnęli do mieszkania 40-latka w Częstochowie. Brutalnie go pobili. Cztery osoby staną przed sądem, dwie są oskarżone o usiłowanie zabójstwa. Motywem brutalnego ataku była - według śledczych - chęć ukarania 40-latka za to, że zwrócił on uwagę jednemu z nich na niewłaściwe zachowanie wobec żony.

O skierowaniu do sądu aktu oskarżenia poinformowała Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Południe.

24 stycznia 2026 roku wieczorem, po uprzednim wyważeniu drzwi, do mieszkania 40-letniego pokrzywdzonego w jednym z bloków przy ulicy Drzymały w częstochowskiej dzielnicy Dźbów wtargnęło trzech mężczyzn w kominiarkach.

Uciekł, wezwał na pomoc sąsiadów

- Jeden z napastników stał w korytarzu "na czatach", a dwóch pozostałych zaatakowało właściciela lokalu, bijąc go pięściami i kopiąc. Uderzali go pałkami i maczetami oraz zadawali ciosy nożami. W kierunku 40-latka oddano także strzał z rewolweru hukowego - opisuje prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

40-latkowi udało się uciec na klatkę schodową i wezwać na pomoc sąsiadów. Dopiero wtedy sprawcy uciekli.

Blok, w którym doszło do zdarzenia
Blok, w którym doszło do zdarzenia
Źródło zdjęcia: TVN24

Napadnięty mężczyzna został przewieziony do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. NMP w Częstochowie. Musiał przejść operację. - 40-latek odniósł zagrażające życiu obrażenia w postaci licznych ran ciętych i kłutych - podaje prokurator.

Jak ustalili śledczy, ci sami mężczyźni uszkodzili samochód, należący do pokrzywdzonego, który był zaparkowany przed blokiem. Auto miało przebite dwie opony i zarysowany lakier. Szkody oszacowano na około 11 tysięcy złotych.   

Napastnicy zostali zatrzymani przez policjantów następnego dnia wieczorem w mieszkaniu ich znajomego w Częstochowie.

- Na miejscu funkcjonariusze zatrzymali także partnerkę jednego ze sprawców, która zawiozła napastników na miejsce zdarzenia oraz dostarczyła im nóż i pistolety.  Z ustaleń śledztwa wynika, że motywem działania sprawców była chęć ukarania pokrzywdzonego, gdyż zwrócił on uwagę jednemu z nich na niewłaściwe zachowanie wobec żony - wyjaśnia prokurator Ozimek.

Trzej napastnicy w areszcie

Prokurator przedstawił 35-letniemu Krzysztofowi S. i 28-letniemu Oskarowi W. zarzuty usiłowania zabójstwa 40-latka i udziału w jego pobiciu oraz uszkodzenia pojazdu. 26-letni Krzysztof B. usłyszał zarzut udziału w pobiciu pokrzywdzonego i uszkodzenia pojazdu, a 22-letnia Natalia R. - zarzuty udzielenia pomocy w popełnieniu przestępstw oraz posiadania bez zezwolenia broni palnej i amunicji. 

Blok, w którym doszło do zdarzenia
Blok, w którym doszło do zdarzenia
Źródło zdjęcia: TVN24

Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec trzech podejrzanych tymczasowe aresztowanie. Wobec Natalii R. prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i poręczenia majątkowego. 

Za usiłowanie zabójstwa podejrzanym grozi nawet dożywocie.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: