Jak przekazało w czwartek Federalne Biuro Śledcze (FBI), od rozpoczęcia 11 czerwca mistrzostw świata w piłce nożnej amerykańskie agencje bezpieczeństwa przejęły drony w strefach objętych ograniczeniami we wszystkich 11 miastach, gdzie rozgrywano mecze tegorocznego turnieju. Było ich łącznie ponad 700.
Reuters przypomniał, że w dni meczowe wszelkie operacje lotnicze, w tym użycie dronów, są zabronione w promieniu trzech mil morskich oraz do wysokości 3000 stóp (914 metrów) nad poziomem gruntu wokół stadionów - chyba że uzyskano specjalne zezwolenie od kontrolerów ruchu lotniczego.
FBI: w trakcie mundialu w USA wykryto blisko 1600 nielegalnych dronów
W opublikowanym w środę komunikacie FBI podkreśliło z kolei, że drony stanowią coraz większy problem podczas różnego rodzaju wydarzeń, w tym mistrzostw świata. W odpowiedzi rząd federalny ustanowił strefy zakazu lotów dla dronów wokół każdego z obiektów związanych z turniejem. Według stanu na tydzień przed finałem, który odbędzie się w niedzielę, agenci federalni wykryli już prawie 1600 nielegalnych dronów.
- To, co obserwujemy, jest najbardziej kompleksową operacją w zakresie bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej i neutralizacji dronów w historii Stanów Zjednoczonych - oceniła cytowana w komunikacie Meghan King, agentka specjalna nadzorująca program zarządzania kryzysowego w bostońskim biurze FBI.
- Wykorzystujemy najnowocześniejsze technologie do wykrywania dronów latających w przestrzeni objętej ograniczeniami, neutralizowania zagrożeń, jakie stwarzają, oraz przejmowania ich od operatorów, aby zapewnić bezpieczeństwo zarówno w powietrzu, jak i na ziemi - dodała agentka.