Była dyrektorka zoo przed sądem. Przesłuchają 76 świadków

Ewa Zgrabczyńska wyraziła zgodę na publikację wizerunku i podawanie jej pełnych danych osobowych
Ewa Zgrabczyńska nie przyznaje się do zarzutów z aktu oskarżenia
Źródło: TVN24
Przekroczenie uprawnień i poświadczenie nieprawdy w fakturach - to dwa z ośmiu zarzutów prokuratury wobec Ewy Zgrabczyńskiej. Była dyrektorka zoo złożyła dziś w sądzie wyjaśnienia i po raz kolejny przekonywała, że oskarżenia są bezpodstawne.

W poniedziałek przed poznańskim sądem ruszył proces byłej dyrektorki zoo. Ewa Zgrabczyńska (zgodziła się na publikację danych - przyp. red.) pojawiła się na pierwszej rozprawie, podczas której złożyła obszerne wyjaśnienia, odnosząc się do każdego ze stawianych jej zarzutów.

Była dyrektorka nie przyznaje się do winy

Prokuratura oskarżyła ją o popełnienie łącznie ośmiu przestępstw. Według śledczych, była dyrektorka przekroczyła swoje uprawnienia i wyrządziła poznańskiemu samorządowi szkody o łącznej wartości około 70 tys. zł. Śledczy zarzucili Zgrabczyńskiej, że poświadczyła nieprawdę w dokumentach, potwierdzając wykonanie na rzecz zoo usług, które w rzeczywistości nie zostały zrealizowane. Chodziło m.in. o zakup drewnianych klatek, czy remont budynku dyrekcji. W zamian za swoje działanie dyrektorka miała otrzymać od jednego z usługodawców 17 tys. zł.

Była dyrektora zoo nie przyznaje się do zarzutów z aktu oskarżenia
Była dyrektora zoo nie przyznaje się do zarzutów z aktu oskarżenia
Źródło: PAP

Oskarżonej zarzucono także korzystanie ze służbowego samochodu do celów prywatnych. Dodatkowo kupione na potrzeby zoo karmę, szczepionki oraz lekarstwa przeznaczyła dla swoich zwierząt, a zatrudnionemu w ogrodzie weterynarzowi zleciła ich leczenie i różne zabiegi. Według prokuratury w ten sposób była dyrektorka przywłaszczyła należące do miasta mienie o wartości ponad tysiąc złotych. Była dyrektorka została również oskarżona o to, że, wykorzystując swoje stanowisko, poleciła pracownikowi zoo złożenie w toku prowadzonego śledztwa korzystnych dla niej, fałszywych zeznań.

"Nigdy nie zadziałałabym na szkodę zwierząt"

W czasie poniedziałkowej rozprawy w poznańskim sądzie rejonowym Ewa Zgrabczyńska nie przyznała się do winy i złożyła szczegółowe wyjaśnienia. - Nigdy nie zadziałałabym na szkodę zwierząt powierzonych mojej opiece, nawet w sposób pośredni, uszczuplając budżet. Całą sprawę traktuję jako retorsję pracowniczą przygotowaną w celu ukrycia naruszeń prawa przez kilku pracowników - powiedziała.

Ewa Zgrabczyńska wyraziła zgodę na publikację wizerunku i podawanie jej pełnych danych osobowych
Ewa Zgrabczyńska wyraziła zgodę na publikację wizerunku i podawanie jej pełnych danych osobowych
Źródło: PAP

Dodała, że jej sprawa została wykorzystana przez poznański urząd miasta do zmiany sposobu funkcjonowania zoo "z misyjnego, ratującego zwierzęta na biznesowy". - Zarzucane mi czyny są absurdalne, szczególnie w świetle ich zakresu, potencjalnych korzyści, takich jak kwota 7 tys. zł z 60 tys. zł za faktury - oceniła oskarżona. Mówiąc na przykład o sprawie klatek wykonywanych na rzecz poznańskiego zoo, była dyrektorka powiedziała, że były one robione regularnie, a ich liczba w magazynie ogrodu była większa niż liczba skrzyń wynikających z zapisów faktur. - Klatki zoo nie były w jakikolwiek sposób oznaczane. Przy ewakuacji ponad 250 dużych drapieżników w trakcie wojny, w trakcie ratowania zwierząt, krążyły po Europie i w żaden sposób dyrektor główny jednostki nie może mieć, bo i skąd, świadomości, czy konkretna nieoznaczona klatka została wykonana, czy też nie, na terenie zoo i przez kogo. Dyrektor w jednostce takiej jak zoo podpisuje rocznie od 1,5 tysiąca do 3 tysięcy faktur - mówiła oskarżona.

Prokuratura przesłuchała 120 świadków, w sądzie pojawi się 76

Prokuratorka Alicja Małasiak w rozmowie z dziennikarzami przed poniedziałkową rozprawą wskazała, że głównymi dowodami przeciwko byłej dyrektorce są zabezpieczone dokumenty i zeznania świadków. Prokurator dodała, że w tej sprawie zarzuty przedstawiono łącznie ośmiu osobom - z czego siedem przyznało się do winy.

Wśród oskarżonych jest była księgowa ogrodu zoologicznego, a reszta to osoby, które świadczyły na rzecz zoo różne usługi. Prokuratorka wskazała, że wobec trojga oskarżonych zapadły już prawomocne wyroki, a sprawy pozostałych toczą się przed sądem w odrębnych postępowaniach.

Prokuratorka Alicja Małasiak powiedziała dziennikarzom, że sąd przesłucha 76 świadków
Prokuratorka Alicja Małasiak powiedziała dziennikarzom, że sąd przesłucha 76 świadków
Źródło: PAP

Prokurator oceniła, że proces byłej dyrektorki zoo może być długi, bo w tej sprawie zeznania ma złożyć 76 świadków. Dodała, że w postępowaniu przygotowawczym przesłuchano ponad 120 osób. Była dyrektorka poznańskiego ogrodu zoologicznego została zatrzymana na polecenie prokuratury w marcu 2024 r. Przedstawiono jej wówczas zarzuty dotyczące m.in. nadużycia uprawnień, oszustwa, przywłaszczenia mienia i poświadczenie nieprawdy. W czasie śledztwa podejrzana nie przyznała się do winy. Oskarżonej grozi do 10 lat więzienia..

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: