Cypryjska prezydencja w Radzie UE ogłosiła, że spotkanie będzie poświęcone omówieniu aktualnej sytuacji energetycznej w kontekście wydarzeń na Bliskim Wschodzie. - Ministrowie skupią się na wypracowaniu skoordynowanego podejścia UE wobec bieżących wyzwań i możliwych konsekwencji dla bezpieczeństwa energetycznego Wspólnoty - podkreślono w komunikacie.
Wyższe ceny
Od początku wojny na Bliskim Wschodzie, czyli od 28 lutego, ceny ropy Brent wzrosły o 50 procent, a ceny gazu na holenderskiej giełdzie TTF - o 75 procent.
Komisja Europejska podkreśla, że chociaż zablokowanie cieśniny Ormuz winduje ceny paliw kopalnych, to UE nie ma problemu z ich dostawami, ponieważ Wspólnota nie zależy od paliw transportowanych z tamtego kierunku.
Zgodnie z danymi KE za styczeń br., największymi dostawcami gazu były Norwegia (31 procent), Stany Zjednoczone (30 procent) i Rosja (15 procent). Natomiast ropa pochodziła w 2025 r. z USA (15 procent), Norwegii (13 procent) i Kazachstanu (13 procent).
Propozycja Komisji Europejskiej
Komisja Europejska została wezwana 19 marca na szczycie w Brukseli przez przywódców państw członkowskich do zaproponowania tymczasowych rozwiązań problemu wyższych cen energii. KE planuje opublikowanie propozycji w kwietniu, po przedyskutowaniu zmian z ministrami.
Komisarz ds. finansowych Valdis Dombrovskis ogłosił w piątek po posiedzeniu ministrów finansów, że KE zaproponuje wprowadzenie niższych stawek podatkowych na energię elektryczną. KE chce przy tym zapewnić, że podatki na energię elektryczną w UE będą niższe niż te na paliwa kopalne.
Dombrovskis zadeklarował, że KE jest otwarta na rozwiązania na szczeblu krajowym. Wiele państw, w tym Polska, wprowadza takie rozwiązania. W sobotę opublikowano rozporządzenie, które obniża VAT na paliwo, a od poniedziałku obowiązuje rozporządzenie dotyczące obniżki akcyzy. Z kolei od wtorku zacznie obowiązywać ustalana przez ministra cena maksymalna paliwa na stacjach.
Zasady dla rozwiązań krajowych
Dombrovskis podkreślił w piątek, że rozwiązania krajowe muszą być zgodne z zasadami. - Należą do nich potrzeba ukierunkowania, tymczasowości i braku wzrostu zagregowanego popytu na ropę naftową i gaz ziemny oraz spójność z potrzebą dalszej dekarbonizacji naszego systemu energetycznego - powiedział.
Przestrzegł, że rozwiązania krajowe mogą mieć poważne konsekwencje dla budżetów krajowych. - Nasze pole manewru jest bardziej ograniczone niż kiedyś, biorąc pod uwagę poprzednie wstrząsy i pilną potrzebę dodatkowych wydatków na obronność - zaznaczył komisarz.
Jeszcze w tym tygodniu KE ma przedstawić propozycję krótkoterminowych zmian w systemie handlu emisjami ETS, które również mają doprowadzić do zmniejszenia cen za energię w Europie. Chodzi o aktualizację wskaźników dla bezpłatnych przydziałów i zwiększenie potencjału rezerwy stabilności rynkowej w celu ograniczenia zmienności cen.