Poznański "porywacz czasu" na nocnej zmianie. Parę ruchów i zabrał godzinę

Henryk Sieg opiekuje się zegarami i koziołkami
Henryk Sieg opiekuje się zegarami i koziołkami
Źródło: TVN 24 Poznań

W nocy z soboty na niedzielę spaliśmy godzinę krócej. Wszystko za sprawą zmiany czasu z zimowego na letni. Dla Henryka Siega z poznańskiego ratusza oznacza to nocny dyżur. To on przestawia godzinę na najważniejszych zegarach w stolicy Wielkopolski.

- Chciało wam się wstawać? - takimi słowami powitał ekipę TVN24 Henryk Sieg, kierownik administracyjny poznańskiego ratusza.

Parę chwil wcześniej sam przerwał swoją drzemkę. Od godziny pierwszej szykował się już na 2:00, czyli na moment wędrówki na sam szczyt ratuszowej wieży. To tam odbywa się przestawienie najsłynniejszych poznańskich zegarów.

Dwie takie noce w roku

Przeprowadzana dwa razy w roku zmiana czasu to jedyne dni, kiedy pan Henryk ma dyżur nocny.

- Jestem już przyzwyczajony. Od ponad 20 lat przestawiam te zegary. Pracownicy nazwali mnie "porywacz czasu" - śmieje się.

Tę zmianę czasu lubi, w odróżnieniu od tej zimowej. Bo cała operacja zajmuje tylko kilka minut. - Tych zegarów nie wolno przestawiać do tyłu. Zimą trzeba zatrzymać zegar i godzinę poczekać w tych ciemnościach - wyjaśnia.

Wejście na szczyt to niełatwe zadanie. Szczególnie z ciężką kamerą
Wejście na szczyt to niełatwe zadanie. Szczególnie z ciężką kamerą
Źródło: TVN 24 Poznań

Nad koziołkami i na szczycie

Do przestawienia ma dwa mechanizmy - pierwszy obsługuje zegar nad koziołkami, drugi - wszystkie cztery na ratuszowej wieży. Wystarczy kilka ruchów jedną ręką przy mechanizmie i pierwszy z zegarów już jest przestawiony.

Parę ruchów - i gotowe!
Parę ruchów - i gotowe!
Źródło: TVN 24 Poznań

Potem trzeba zsynchronizować wahadło zegara z zegarem elektronicznym, który wisi na ścianie. Bardziej skomplikowana jest operacja na wieży - tu po przestawieniu zegarów pan Henryk musi wychylić się na szczycie i spojrzeć czy wskazówki pokazują odpowiednią godzinę.

Synchronizowanie zegarów
Synchronizowanie zegarów
Źródło: TVN 24 Poznań

Zmiana do zmiany?

W Polsce zmianę czasu reguluje rozporządzenie prezesa Rady Ministrów. Na początku lutego 2018 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wezwał do przeprowadzenia dogłębnej oceny zmiany czasu, dokonywanej dwa razy do roku i jeśli to konieczne, do zmiany przepisów. W odpowiedzi na rezolucję rzeczniczka Komisji Europejskiej Mina Andreewa zadeklarowała, że KE jest gotowa zająć się ponownie kwestią zmiany czasu, nie wykluczając nowelizacji dyrektywy w tej sprawie.

Pan Henryk popiera to rozwiązanie. - Moim zdaniem to przestawianie czasu faktycznie jest niepotrzebne. Organizm musi się przyzwyczajać. Ja bym to zlikwidował - mówi.

Sejm w czwartek nie zgodził się jednak na rozszerzenie porządku dziennego obrad o sprawozdanie komisji dotyczące projektu ustawy zakładającej zniesienie zmiany czasu. Za rozszerzeniem porządku dziennego obrad o ten punkt głosowało 72 posłów, a przeciwnych było 348, 2 posłów wstrzymało się od głosu.

Poselski projekt ustawy autorstwa PSL zakładający rezygnację ze zmiany czasu na letni i zimowy trafił do Sejmu jesienią 2017 roku. Jego twórcy chcą, aby od 1 października 2018 roku w Polsce przez cały rok obowiązywał czas letni. Projekt został jednogłośnie poparty przez sejmową komisję administracji i spraw wewnętrznych, jednak negatywnie zaopiniował go rząd, który uznał go za "niezgodny z obowiązującym prawem Unii Europejskiej" oraz "przedwczesny".

To tylko stres?

Badań dotyczących wpływu zmiany czasu na zdrowie i samopoczucie człowieka jest wiele. - Zmiana czasu najbardziej dotyka ludzi, którzy mają problemy ze snem lub mają zaburzony rytm okołodobowy - tłumaczył dr Michał Skalski z Poradni Leczenia Zaburzeń Snu przy Klinice Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Zaznaczył przy tym, że choć sama zmiana czasu nie jest zwykle główną przyczyną problemów zdrowotnych, to rezygnacja z niej może oznaczać pozytywne konsekwencje. - Podział na czas letni i zimowy to jeden z wielu czynników zewnętrznych wpływających na jakość ludzkiego życia. Jeśli więc podział ten nie ma już uzasadnienia ekonomicznego, to jego zniesienie wyeliminuje z naszego życia jeden z nieprawidłowych, stresogennych czynników - przekonywał.

Przestawiamy od 41 lat

Wprowadzenie czasu letniego, tj. przesuwanie wskazówek zegarów o godzinę do przodu w okresie wiosenno-letnim, jako pierwszy proponował podobno Benjamin Franklin w XVIII wieku. Miało to pomóc lepiej dopasować czas aktywności człowieka do godzin, w których jest najwięcej światła słonecznego i przynieść oszczędności. Dlatego też czas letni określa się w języku angielskim, jako "czas oszczędzający światło dzienne".

W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-1949, 1957-1964, a od 1977 r. stosuje się ją nieprzerwanie.

Autor: FC/gp / Źródło: TVN 24 Poznań, PAP

Czytaj także: