Napoleon i Antosia znowu razem. ZOO przeprasza i zaprasza

Osły znów razem. Poznańskie zoo wycofuje decyzję
TVN 24 PoznańCała rodzina znów w komplecie

Napoleon i Antosia, dwa osiołki z poznańskiego Starego Zoo, znów na jednym wybiegu. Samca wcześniej oddzielono od samicy po interwencji radnej PiS, która odpowiedziała na skargi matek oburzonych widokiem kopulujących zwierząt. Zoo przeprasza, przyznaje się do błędu i zapewnia, że "nigdy nie było jego intencją, aby jakiekolwiek zwierzęta czuły się niekomfortowo z racji swoich naturalnych zachowań".

W czwartek rano poznańskie zoo wydało oświadczenie w sprawie poznańskich osiołków, o których wczoraj usłyszała cała Polska. Placówka przyznaje się w nim do błędu i tłumaczy, że był on wynikiem zbyt szybkiej reakcji na skargę zwiedzających.

"Ogród Zoologiczny pragnie przeprosić za zaistniałą w Starym Zoo sytuację. Nigdy nie było naszą intencją, aby jakiekolwiek zwierzęta czuły się niekomfortowo z racji swoich naturalnych zachowań. Balansując pomiędzy zachowaniem dobrostanu zwierząt a spokojem i zadowoleniem naszych zwiedzających (w tym najczęstszych Gości naszego zoo - dzieci) popełniliśmy błąd, szybko reagując na skargi, których nie chcieliśmy pozostawić bez odzewu i umieściliśmy osły na oddzielnych wybiegach" - czytamy w oświadczeniu.

Tego się nie spodziewali

Przedstawiciele Zoo przyznają, że nie byli w stanie sobie nawet wyobrazić, jakie skutki pociągnie za sobą decyzja o rozdzieleniu osiołków. A informowało o nich wiele mediów, także tvn24.pl.

I zapewniają, że "sytuacja rozdzielenia osłów miała być od początku i z założenia sytuacją przejściową (mająca na celu również obserwację w celu stwierdzenia ewentualnych agresywnych zachowań samca)".

Poznańskie Zoo czeka na szefa

Wkrótce zoo będzie miało nowego dyrektora, dotychczas szefa płockiego ogrodu Aleksandra Niwelińskiego. Z oświadczenia wynika, że jak już będzie na miejscu przyjrzy się sprawie.

Poznańska placówka pozostaje bez szefa od marca tego roku. Wtedy z funkcji zrezygnował dotychczasowy dyrektor Lech Banach. Była to konsekwencja bałaganu w Starym Zoo, jaki podczas niezapowiedzianej kontroli zastali radni oraz ponownego wprowadzenia opłat za wejście do starego ogrodu zoologicznego, który dziś służy głównie jako park i plac zabaw. CZYTAJ WIĘCEJ

Ogród zoologiczny zaapelował ponadto "o wyciszenie emocji, które nigdy nie są dobrymi doradcami" oraz zachęca do odwiedzenia Starego Zoo, gdzie można obserwować już oglądać parę osłów z młodym na jednym wybiegu.

Poskarżyły się matki

W sprawie kopulujących osłów interweniowała w zoo radna PiS Lidia Dudziak. Po jej sygnale parę, która w ciągu 10 lat dorobiła się szóstki potomstwa, rozdzielono.

Sprawa szybko nabrała rozgłosu. W internecie zbierane były podpisy pod petycją w sprawie "zwrócenia wolności osiołkom z zoo na Jeżycach". W ciągu doby podpisało ją blisko 7 tys. osób.

Blisko 10 tys. osób polubiło z kolei fanpage "NIE dla rozdzielenia osłów w poznańskim zoo" i "Połączmy rozdzielone osły z poznańskiego zoo", które pojawiły się na jednym z portali społecznościowych.

Osły a sprawa polska

Zarówno dyrekcja zoo, jak i radna Dudziak nie chcieli komentować sprawy rozdzielenia osiołków. Te jednak szybko stały się sprawą publiczna, a nawet polityczną. Głos w sprawie zabrali koledzy radnej PiS.

- Osły na skargę nie przyjdą. W tym sensie są pokrzywdzone tą sytuacją. Jak szum medialny ustanie, to osły będą mogły wrócić do normalnego życia, żeby nie powiedzieć współżycia - komentuje Szymon Szynkowski vel Sęk, szef klubu radnych PiS w Poznaniu, który odniósł się w tej sprawie w aspekcie kampanii wyborczej. CZYTAJ WIĘCEJ

Głos w sprawie zabrał także rzecznik klubu PiS, Adam Hofman, którego o osły zapytała w środę w "Kropce nad I" Monika Olejnik. - Są takie sprawy, że rzecznik partii czasem zamyka oczy i mówi: nie widziałem tego. Jest jakiś poziom absurdu. Tu został tak mocno przekroczony, że nie chcę o tym nawet czytać i wiedzieć. To jest poza moim poziomem percepcji - powiedział Hofman.

Olejnik, na antenie Radia Zet, zapytała o sprawę także Stefana Niesiołowskiego, posła PO. - Zwierzęta mają mieć oddzielne klatki dla płci?... Co ja mam powiedzieć. No, kretynizm, kompletny kretynizm. Ta radna z PiSu jest totalną kretynką. (...) Fala kretynizmu zalewa Polskę - powiedział.

PRZECZYTAJ HISTORIĘ SŁONIA Z POZNAŃSKIEGO NOWEGO ZOO, KTÓRY MIAŁ BYĆ GEJEM

Zakazana miłość
Zakazana miłośćtvn24

Autor: FC / Źródło: TVN 24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24 Poznań

Pozostałe wiadomości