Na Sycylii miał iść na złom, trafił do Polski i zajęli się nim "Pancerni Magicy"

TVN24 | Poznań

Autor:
aa/gp
Źródło:
PAP/TVN24
Nowy nabytek Muzeum Broni Pancernej w PoznaniuTVN24
wideo 2/4
czolg

Jedyny zachowany Fox spośród tych, którymi dysponował 15. Pułk Ułanów Poznańskich wrócił do Polski. Kanadyjski pancerny samochód rozpoznawczy przeszedł generalny remont i o własnych siłach wjechał na teren Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.

Kanadyjski pancerny samochód rozpoznawczy Fox, który w maju trafił z Włoch do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu, przeszedł generalny remont. Pojazd wjechał już do siedziby muzeum – wygląda jak prosto z fabryki. Tuż za Foxem, po naprawie i przywróceniu do stanu jezdnego, do muzeum wjechał też niszczyciel czołgów M36 Jackson – pojazd pozyskany ze Słoweńskiego Muzeum Wojskowego w Pivce. Oba pojazdy to unikaty w polskich zbiorach muzealnych.

Tuż za Foxem do muzeum wjechał też niszczyciel czołgów M36 Jackson TVN24

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE>>>

Ze składowiska do muzeum

Wrak Foxa wypatrzyli na składowisku w bazie wojskowej polscy żołnierze stacjonujący w 2018 r. na Sycylii. Do tej pory żadne polskie muzeum nie miało w swych zbiorach takiego eksponatu. Udało się ustalić, że egzemplarz, który trafił do Poznania znajdował się w arsenale 15. Pułku Ułanów Poznańskich, działającego w strukturach 2. Korpusu Polskiego. - To jest jedyny zachowany Fox spośród tych, którymi dysponował 15. Pułk Ułanów Poznańskich. Wrócił do Polski, wraz z nim wraca pamięć o polskich żołnierzach generała Andersa. Nasz zespół robi wszystko, by pozyskiwane pojazdy ożywiać, prezentować i by przypominały one o naszej historii. Po sprowadzeniu Foksa wstępne prace remontowe przeprowadzili renowatorzy z naszego muzeum. Pojazd został oczyszczony, wymieniono ogumienie, wyprostowano błotniki, uruchomiono obrót wieży. Potem do działania przystąpiła ekipa "Pancernych Magików" z zakładu Artura Zysa w Pławcach – powiedział szef Muzeum Broni Pancernej ppłk Tomasz Ogrodniczuk.

Do muzeum wjechał o własnych siłachTVN24

Jak nowy

W pojeździe wykonano kompleksową renowację układu jezdnego, hamulcowego, elektrycznego oraz napędowego wraz z oryginalnym silnikiem benzynowym GMC 270. Konserwacji poddano cały kadłub pojazdu wraz z wieżą. Odtworzone zostało stanowisko kierowcy wraz z oryginalną deską rozdzielczą. - Silnik tego pojazdu, który spędził dekady na złomowisku, był w stanie agonalnym. Teraz został doprowadzony do stanu jezdnego. Przy Foxie pracowało 12 osób, w sumie około tysiąc godzin. Większość części została dorobiona u mnie, w warsztacie. Czekamy cały czas, aż dotrą nowe, zamówione części – powiedział Artur Zys.

"To ożywienie to ogromna praca"

Drugi z powitanych w muzeum pojazdów, amerykański niszczyciel czołgów M36 Jackson, został pozyskany w 2019 roku. Trafił do Polski dzięki wymianie ze stroną słoweńską – do Słoweńskiego Muzeum Wojskowego przekazany został śmigłowiec Mi-8. On także został odrestaurowany w polskich zakładach. - Dziś, gdy te pojazdy jeżdżą, może się wydawać, że ich ożywienie to nic wielkiego, ale proszę mi wierzyć - to ogromna praca – powiedział ppłk Ogrodniczuk.

Nowy nabytek Muzeum Broni Pancernej w PoznaniuTVN24

Foksy były produkowane w Kanadzie w oparciu o konstrukcję brytyjskiego samochodu pancernego Humber Mk III. Pojazdów, uzbrojonych w dwa karabiny maszynowe, z miejscem dla czteroosobowej załogi, powstało około 1,5 tys. W czasie II wojny światowej Foksów używano w trakcie działań m.in. w Indiach, Włoszech i Wielkiej Brytanii. Ponad 30 takich wozów wykorzystywał także 15. Pułk Ułanów Poznańskich. Dwa przeznaczone do utylizacji pojazdy z lat II wojny światowej odkrył w 2018 roku na złomowisku przy bazie Sigonella na Sycylii por. Andrzej Kuder z Wojskowej Komendy Transportu w Krakowie. Początkowo były plany sprowadzenia do Polski obu egzemplarzy. W kwietniu 2020 roku Ambasada Włoch w Polsce poinformowała, że Włochy ofiarowują Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu pojazd "będący ważnym świadectwem zaangażowania Polskich Sił Zbrojnych w wyzwoleńczą kampanię włoską podczas największego światowego konfliktu zbrojnego XX wieku". W latach 50. XX wieku do Jugosławii trafiło ok. 400 amerykańskich niszczycieli czołgów M36. W pojazdach tych wymieniano oryginalne silniki na silniki z radzieckich czołgów T-55. Pozyskany w wyniku wymiany ze Słoweńskiego Muzeum Wojskowego w Pivce niszczyciel czołgów to typ M36B2m, z zastosowanymi jugosłowiańskimi modyfikacjami.

W nowej siedzibie

Muzeum Broni Pancernej wznowiło, po kilkuletniej przerwie, działalność w nowej lokalizacji w październiku 2019 roku, w okolicy poznańskiego lotniska Ławica. Na blisko sześć tysięcy metrów kwadratowych, w czterech pawilonach oraz na zadaszonym terenie zgromadzono kilkadziesiąt eksponatów: czołgi, działa pancerne, transportery, limuzyny rządowe i pojazdy techniczne. W ostatnim czasie placówka pozyskała kolejne siedem hektarów terenu w sąsiedztwie obecnej siedziby. Przygotowuje się do rozbudowy. Wśród zbiorów muzeum jest jedyny na świecie kompletny, jeżdżący egzemplarz działa samobieżnego Sturmgeschuetz IV, unikatowa niemiecka armata polowa 7,7 cm leichte Feldkanone (l.F.K.) 1896 n. czy polska tankietka z 1935 r. W kolekcji jest też czołg Rudy z serialu "Czterej pancerni i pies" i czołgi, które zagrały w "Moście szpiegów" Stevena Spielberga.

Google Maps

Autor:aa/gp

Źródło: PAP/TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24